Reklama

Reklama

Koronawirus. Rzecznik stołecznej policji: Czas na pouczenie już minął

"W sytuacji, kiedy policjanci podejmują interwencję wobec osoby, która uparcie twierdzi, że może robić wszystko w danym miejscu, trudno mówić o pouczeniu. Stosuje się je w wyjątkowych okolicznościach" - ostrzega Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Do 19 kwietnia Polaków obowiązują ograniczenia wprowadzone przez rząd w związku z epidemią koronawirusa. Za niestosowanie się do ograniczeń grozi mandat karny.

Reklama

Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak w rozmowie z TVN24 podkreśla: "Ograniczenia dotykają nas wszystkich, dlatego potrzebny jest spokój każdej ze stron".

"My zachęcamy do tego, aby nie patrzeć na te ograniczenia przez pryzmat tego, 'co mogę zrobić', ale 'czy muszę to zrobić" - dodaje.

Marczak pytany o to, dlaczego policjanci nie stosują pouczeń, a od razu biorą się za wypisywanie mandatu, odpowiada: "W sytuacji, kiedy policjanci podejmują interwencję wobec osoby, która uparcie twierdzi, że może robić wszystko w danym miejscu, trudno mówić o pouczeniu. Stosuje się je w wyjątkowych okolicznościach". 

"Czas na pouczenie już minął" - mówi.

Sypią się kary

Za złamanie obostrzeń można dostać nawet 30 tys. zł kary. I tak np. młoda mieszkanka Krakowa zapłaci 10 tys. zł za złamanie zasad kwarantanny domowej i dwukrotne wyjście z domu.

Tymczasem w woj. warmińsko-mazurskim policja za złamanie kwarantanny ukarała 28-latka grzywną w wysokości 25 tys. zł.

10 tys. zł zapłaci proboszcz parafii w Sromowcach Wyżnych w Małopolsce. To kara za przekroczenie dopuszczalnej liczby wiernych podczas mszy świętej. Limit dopuszcza pięć osób - w kościele było ponad 60. 

Z kolei ośmiu mieszkańcom Gdańska, którzy złamali zakaz kwarantanny lub gromadzenia się, powiatowy inspektor sanitarny nałożył kary od trzech do pięciu tys. zł. Łączna wysokość nałożonych sankcji wyniosła 34 tys. zł.

Działania KGP

Rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka informuje, że policja ostatniej dobry sprawdziła 133 tys. osób na kwarantannie, odnotowując 290 uchybień kwalifikujących się do wymierzenia wysokiej grzywny. Od początku epidemii funkcjonariusze dokonali ponad 2,7 mln sprawdzeń.

Rzecznik KGP relacjonuje, że minionej doby w ok. 40 przypadkach do funkcjonariuszy zwrócono się o pomoc w zrobieniu zakupów, wyniesieniu śmieci lub w innych tego typu czynnościach.

Policjanci skontrolowali też prawie 70 tys. pojazdów komunikacji zbiorowej. "Należy pochwalić głównie kierowców autobusów komunikacji miejskiej i motorniczych za skuteczne egzekwowanie przepisów, gdyż bardzo rzadko, wręcz sporadycznie, ujawniane są uchybienia" - zaznacza rzecznik.

"Codziennie angażujemy do działań prewencyjnych, mając na celu egzekwowanie obecnie obowiązujących ograniczeń, aby nie obciążać systemu opieki zdrowotnej, aż ok. 25 tys. funkcjonariuszy - policjantów wspieranych przez funkcjonariuszy straży miejskich oraz żołnierzy, głównie z Żandarmerii Wojskowej. Tym służbom dziękujemy za wsparcie" - podkreśla insp. Ciarka.

"Wspierajmy się"

Policjanci apelują o rozsądek i odpowiedzialność. "Zostańmy w domu dla naszego wspólnego dobra" - dodaje rzecznik KGP.

W imieniu kierownictwa polskiej policji i policjantów rzecznik złożył Polakom wielkanocne życzenia zdrowia, spokoju i cierpliwości, które "w obecnej chwili zyskały jeszcze bardziej na wartości". "Wspierajmy się, bądźmy dla siebie wzajemnie wyrozumiali, jesteśmy z wszystkimi Polakami" - dodaje insp. Ciarka.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje