Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce. Dwa nowe ogniska na Podlasiu

Potwierdzono ogniska koronawirusa u pracowników fabryki dywanów Agnella i spółdzielni mieszkaniowej "Zachęta" w Białymstoku – poinformowała w piątek (29 maja) Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białymstoku.

W białostockiej fabryce dywanów Agnella dotąd koronawirusa potwierdzono u trzech pracowników, a ok. 40 osób skierowano na kwarantannę - poinformował powiatowy inspektor sanitarny Waldemar Kulesza. Dodał, że sytuacja jest rozwojowa i pracownicy prowadzą rozmowy o kontaktach poszczególnych osób. Dodał, że w zakładzie pracuje ok. 480 osób.

Reklama

Powiedział, że firma współpracuje z sanepidem. Zarząd fabryki zadecydował o zamknięciu na dwa tygodnie produkcji od 1 czerwca.

"Poinformowaliśmy, żeby wszyscy pracownicy, którzy nie są w kwarantannie, bo objęła ona tylko tych z bezpośredniego kontaktu, żeby wszyscy izolowali się społecznie i rodzinnie, żeby nie potraktowali tego przypadku jako okresu wypoczynkowego" - zaapelował Kulesza.

W jego opinii na kwarantannie z tego miejsca będzie więcej osób. Powiedział, że potwierdzone przypadki były tzw. przypadkami objawowymi i osoby z nimi skierowano na badania. Pozostałe osoby są na kwarantannie lub w izolacji i są przez sanepid sprawdzane.

PAP do nadania tej depeszy nie udało skontaktować się z zarządem firmy.

Drugie ognisko koronawirusa w Białymstoku

Drugie ognisko koronawirusa odnotowano w Spółdzielni Mieszkaniowej "Zachęta" w Białymstoku, gdzie zakażenie potwierdzono u czterech pracowników z obsługi spółdzielni, a na kwarantannę skierowano 40 osób: 14 to osoby bezpośrednio związane ze spółdzielnią, a 26 to domownicy. Dodał, że na razie nie ma informacji o kolejnych zakażeniach z tego ogniska.

Prezes "Zachęty" Mirosław Tałałaj nie odpowiedział na pytanie, czy była taka potrzeba i czy mieszkańcy bloków w zasobach tej spółdzielni zostali o sytuacji poinformowani. Powiedział jedynie, że spółdzielnia normalnie działa z ograniczeniami wynikającymi z ogólnych zasad walki z pandemią.

Blisko dwa tygodnie temu ognisko koronawirusa wykryto w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. COVID-19 potwierdzono u siedmiu pracowników, 56 osób skierowano na kwarantannę. Marszałek województwa Artur Kosicki informował na początku tygodnia, że wtedy testom poddano większość osób, które miały jakikolwiek kontakt z tymi, u których potwierdzono zakażanie. Zamknięto i odkażono budynki urzędu w różnych lokalizacjach. Urząd jednak pracuje.

Kulwoj. podlaskim (dane Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego z piątku 29 maja przed południem) zanotowano 442 przypadki koronawirusa, dziewięć osób zmarło, 361 wyzdrowiało, 1601 jest na kwarantannie, a 66 przebywa w szpitalach z podejrzeniem COVID-19. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje