Reklama

Reklama

Koronawirus w Polsce: Ognisko na pokładzie tankowca z bahamską banderą

U kilkunastu marynarzy z tankowca, pływającego pod banderą Bahamów, wykryto zakażenie SARS-CoV-2. Jeden z członków załogi znajduje się w polskim szpitalu. Pozostali marynarze - obcokrajowcy - przebywają na jednostce, która oczekuje na redzie gdańskiego portu na decyzje armatora.

O wykryciu ogniska koronawirusa na tankowcu Amundsen Spirit poinformował w środę (12 sierpnia) Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni, lek. med. Andrzej Dyżewski.

Reklama

Wyjaśnił, że jednostka przechodziła w ostatnich tygodniach remont w jednej z gdańskich stoczni. Po wykonaniu napraw na statek zamustrowano 32-osobową załogę w całości składającą się z obcokrajowców. Tankowiec wypłynął z Gdańska kierując się do Danii.

Jak wyjaśnił Dyżewski, jeszcze przed wypłynięciem, kapitan tankowca zdecydował o zbadaniu całej załogi pod katem koronawirsua. Wyniki testów znane były we wtorek, gdy statek opuścił już gdański port. Wykazały one, że kilkunastu członków załogi jest zakażonych koronawirusem (konkretna liczba nie jest znana, bo część badań nie dała rozstrzygającego wyniku).

Dyżewski poinformował, że w nocy z wtorku na środę jeden z marynarzy poczuł się na tyle źle, że SAR (Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa) przetransportowała go ze statku do jednego z trójmiejskich szpitali.

Dyżewski wyjaśnił, że reszta załogi, składająca się w całości z obcokrajowców, przebywa na pokładzie tankowca, który oczekuje na redzie gdańskiego portu na dalsze decyzje armatora.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje