Reklama

Reklama

Koronawirus. Zakażona pojechała na zakupy. Grozi jej osiem lat więzienia

Do ostrołęckiego sądu trafił akt oskarżenia wobec kobiety, która w kwietniu bieżącego roku - choć wiedziała o zarażeniu koronawirusem - pojechała z mężem na zakupy - poinformowała w piątek (4 września) prokuratura z Ostrołęki.

"Za zarzucany jej czyn grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat oraz kary finansowe" - przekazała Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce na swej stronie internetowej.

Reklama

W drugiej połowie kwietnia policja z Wyszkowa informowała o zgłoszeniu dotyczącym małżeństwa z gminy Długosiodło. Małżonkowie wyjechali z domu, pomimo obowiązku pozostania w miejscu zamieszkania w związku pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa u kobiety.

Okazało się małżeństwo pojechało na zakupy do sklepu na terenie gminy Goworowo w sąsiednim powiecie ostrołęckim. W związku z tym, że istniało ryzyko, iż kobieta mogła zarażać koronawirusem podczas zakupów, policjanci ustalili wszystkie osoby, z którymi miała kontakt w sklepie. Informacje na ten temat przekazano do stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Zakończone śledztwo

W piątek poinformowano, że Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce zakończyła śledztwo przeciwko Barbarze B. 55-latka została oskarżona o to, że 23 kwietnia bieżącego roku "wiedząc, że jest osobą zarażoną wirusem SARS-CoV-2, udała się na zakupy do sklepu spożywczego w Kobylinie w gminie Goworowo, w którym to sklepie przebywała obsługa i inni klienci, czym sprowadziła niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego i szerzenie się choroby zakaźnej COVID-19".

"Oskarżenie zostało oparte na materiale dowodowym zgromadzonym w toku śledztwa, z którego wynika, że Barbara B. pozostawała w kwarantannie w związku z chorobą zakaźną COVID-19. Zgodnie z decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej miała zakaz opuszczania miejsca zamieszkania" - przekazała prokuratura. Dodała, że kobieta złamała ten zakaz i udała się do sklepu spożywczego.

Jak ustalono, "w sklepie przybywała obsługa oraz klienci, było to co najmniej siedem osób". "Po zrobieniu zakupów podejrzana udała się do domu. Kobieta po powrocie do domu spotkała się bezpośrednio z co najmniej jeszcze jedną osobą, która nie była domownikiem" - zaznaczyła prokuratura.

Jak poinformowano, "podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu narażenia na zakażenie koronawirusem wielu osób i złożyła wyjaśnienia".

Kobiecie grozi więzienie

Zgodnie z Kodeksem karnym "kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (...) podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu".

Akt oskarżenia przeciwko Barbarze B. został skierowany do Sądu Okręgowego w Ostrołęce. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy