Reklama

Reklama

Morawieckie w RMF o ujawnieniu majątku rodzin polityków

"Mam taką głęboką nadzieję, że w wyniku wielu rozmów, które odbyliśmy i poprzez pokazanie jak solidnym partnerem jesteśmy w ramach NATO, że część tych żołnierzy, stacjonujących dzisiaj w Niemczech i wycofywanych przez Stany Zjednoczone, rzeczywiście trafi do Polski. Będzie to wzmocnienie wschodniej flanki NATO" – mówił na antenie RMF FM premier Mateusz Morawiecki dopytywany o wczorajszą decyzję prezydenta USA. Donald Trump nakazał Pentagonowi wycofać z Niemiec 9,5 tysiąca amerykańskich żołnierzy, a według agencji Reutera część z nich ma zostać przerzucona do Polski.

Szef rządu pytany przez Krzysztofa Ziemca o to, czy do Polski mogliby trafić wszyscy żołnierze, którzy obecnie stacjonują w Niemczech, odpowiedział: "To jest oczywiście decyzja po stronie Stanów Zjednoczonych, prezydenta Trumpa. Liczymy na to, że kontyngent w Polsce będzie cały czas rósł".

Reklama

Premier w RMF FM o wycofaniu amerykańskich wojsk z Niemiec: Mam nadzieję, że część żołnierzy rzeczywiście trafi do Polski

Dopytywany czy taka zmiana nie zniszczy relacji polsko-niemieckich, stwierdził: "Absolutnie nie. Z Niemcami mamy też bardzo dobre relacje. Myślę, że Niemcy rozumieją, że zmienia się geopolityka, że trzeba wzmacniać wschodnią część NATO".  Dodał, że rozmowy w sprawie przenosin amerykańskich wojskowych trwają. "Rezultat zostanie podany do publicznej wiadomości za jakiś czas".

Wkrótce otwarcie granic z krajami bałtyckimi"Wczoraj rozmawiałem z premierem Litwy i zdecydowaliśmy w ciągu najbliższych dni otworzyć nawzajem granice. Już dzisiaj pracują nasze służby nad wypracowaniem odpowiedniego protokołu, a ponieważ Litwa ma otwarte granice z Łotwą i Estonią, to można powiedzieć, że z trzema przyjaciółmi bałtyckimi będą otwarte w ciągu najbliższych dni. Z pozostałymi krajami UE dyskutujemy na Radzie Europejskiej. Być może wprowadzimy protokół zielony i pomarańczowy - czyli dla krajów, które uważamy za najbardziej bezpieczne i te, które jeszcze takie nie są" - poinformował premier Mateusz Morawiecki, gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM.

"Na pewno możemy powiedzieć, że sytuacja  (epidemiologiczna - przyp. RMF FM) jest coraz bardziej ustabilizowana, coraz bardziej pod kontrolą. Każdą branżę usługową, którą zdecydowaliśmy się otwierać, analizowaliśmy pod kątem epidemiologicznym (...). Dzisiaj jestem przekonany, że w momencie, w którym epidemia jest pod kontrolą możemy otwierać kolejne branże" - powiedział premier Mateusz Morawiecki, gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM.

Szef rządu pytany o to, czy w te wakacje będą się odbywały imprezy plenerowe czy dyskoteki, odpowiedział: "W tym przypadku, gdzie uda się zorganizować imprezy masowe w taki sposób, żeby one nie tworzyły nadmiernego ryzyka, na pewno się zdecydujemy na zmianę zasad".

"14. emerytura zostanie wypłacona"

Tak, oczywiście że tak. (...) Zgodnie z naszą obietnicą 14. emerytura będzie wypłacona" - zadeklarował w rozmowie z RMF FM gość Krzysztofa Ziemca Mateusz Morawiecki. "Wszystkie nasze obietnice zostaną wykonane" - zapewnił premier. "Ogromna większość emerytów to ludzie, którzy naprawdę potrzebują największego wsparcia społecznego. III RP o nich zapomniała" - stwierdził. Według rządowych planów dodatkowe świadczenie dla emerytów ma być wypłacone w listopadzie 2021 roku.

Wypłata emerytur ma się odbyć mimo trudnych warunków gospodarczych - kryzys po pandemii koronawirusa był kolejnym tematem wywiadu. Pytany o trzy wskaźniki gospodarcze: bezrobocie, PKB i zadłużenie, Morawiecki przekonywał, że sytuacja wygląda lepiej niż przewidywali analitycy. "Mam bardzo poważną nie tylko nadzieję, ale też podstawy makro- i mikroekonomiczne, że bezrobocie nie będzie dwucyfrowe" - mówił. Premier "ma nadzieję" że spadek PKB będzie "mniejszy niż to, co jest prognozowane", czyli 4 proc. Według niego wzrost zadłużenia "nie przekroczy 55 proc. PKB"

Premier został poproszony o wymienienie jednej dużej inwestycji PiS, która została rozpoczęta i zakończona w ciągu ostatnich pięciu lat rządów tej partii. Nie wymienił żadnej. "Mnóstwo rzeczy, które ogłaszamy, kończymy tak, jak proces inwestycyjny na to pozwala" - tłumaczył. "Najlepiej przypomnieć jedną z inwestycji, którą PO robiła przez 8 lat i nic nie zrobiła, na przykład próg wodny w Malczycach" - odniósł się do działań poprzedników szef rządu.

Pytany o to, czy przy otwartych granicach rząd pojedzie do Smoleńska, by uczcić 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej, Morawiecki odpowiedział, że "bardzo by chciał, żeby ta 10. rocznica została w najbardziej możliwy godny sposób uczczona". "Czekamy na odejście pandemii w niepamięć, mam nadzieję, że już za kilka miesięcy. Wtedy podejmiemy odpowiednie decyzje" - stwierdził gość RMF FM.

Przeczytaj rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim

Krzysztof Ziemiec, RMF FM: Panie premierze na ten dzień, na sobotę czekało wielu Polaków. Od dziś idziemy do kina, na basen czy na siłownię. Możemy ogłosić tu w studiu RMF FM koniec pandemii.

Premier Mateusz Morawiecki: Na pewno możemy powiedzieć, że coraz bardziej sytuacja jest ustabilizowana, coraz bardziej pod kontrolą. My każdą branżę usługową, którą zdecydowaliśmy się otwierać, analizowaliśmy pod kątem epidemiologicznym i słuchaliśmy również wirusologów. Dlatego w takiej sekwencji one były otwierane. Te branże, sektory, które dzisiaj otwieramy, rzeczywiście na tym etapie mogą już być otwarte. Wcześniej jeszcze były z tym pewne problemy, ale dzisiaj jestem przekonany, że w momencie, kiedy już epidemia jest pod kontrolą, możemy otwierać kolejne branże.

Ale do końca jeszcze daleko.

Nie wiemy, kiedy będzie ten koniec panie redaktorze. Na pewno będzie koniec wtedy, kiedy wynaleziona zostanie szczepionka. Jednak jestem przekonany, że w ciągu najbliższych paru miesięcy będziemy coraz lepiej rozumieli naturę tego wirusa.

W te wakacje panie premierze myślę, że wielu młodych czeka na koncerty, na imprezy plenerowe, na eventy i na dyskoteki.  One będą otwarte w te wakacje czyli nie.

Nawet w tym, co pan teraz powiedział, jest kilka takich bardzo odmiennych typów imprez. Imprezy plenerowe, tam gdzie można zachować dystans, tam gdzie jest świeże powietrze, tam gdzie można założyć maseczki i utrzymywać dystans dwumetrowy, to trochę co innego, niż impreza w dużym ścisku. Po doświadczeniach krajów Europy Zachodniej, z Włoch, z Niemiec czy Francji wiemy, że to właśnie na takich imprezach dochodzi do masowych zakażeń.

Ale będą te koncerty w wakacje czy nie?

Więc tam w tym przypadku, gdzie uda się zorganizować imprezy masowe w taki sposób, żeby one nie tworzyły nadmiernego ryzyka na pewno w jakimś momencie zdecydujemy na zmianę zasad.

A co z granicami, panie premierze. Idą wakacje, cały czas są zamknięte granice Polski.

Wczoraj rozmawiałam z premierem Litwy i zdecydowaliśmy w ciągu najbliższych paru dni otworzyć nawzajem granice. Już dzisiaj pracują nasze służby nad wypracowaniem odpowiedniego protokołu. A ponieważ Litwa ma otwarte granice z Łotwą i Estonią, to można powiedzieć, że z naszymi trzema przyjaciółmi bałtyckimi, granice będą otwarte w ciągu najbliższych kilku dni. Natomiast z pozostałymi krajami Unii Europejskiej dyskutujemy na Radzie Europejskiej. Być może wprowadzimy taki protokół: zielony i pomarańczowy - czyli te kraje, które są uważane za najbardziej bezpieczne i te, które jeszcze takie nie są.

Nasi przyjaciele z południa, czyli Czesi, zamykają granice dla Polaków. Dla wszystkich otwierają , dla nas jeszcze nie.

Troszeczkę odwrotnie. My dyskutujemy z Czechami i ze Słowakami. Na zasadzie wzajemności, te granice albo są otwarte, albo tam, gdzie my jeszcze się nie zdecydowaliśmy, to nasi partnerzy, co jest zrozumiałe, również trzymają podobne zasady.

Morawiecki o ujawnieniu majątków

Ustawa jest w Trybunale Konstytucyjnym i każdy oczywiście wie, że w momencie jak tylko Trybunał Konstytucyjny podejmie taką decyzję wszyscy obywatele, którzy są ujęci...

Ale może to zrobić teraz. Przeciąć spekulacje.

Z całą mocą chcę raz jeszcze podkreślić, że to wszystko co opozycja zarzuca ministrowi Szymańskiemu okazało się zupełną nieprawdą. Jest to awantura polityczna, jest to hucpa. I wiąże się ona wyłącznie z tym, że poradziliśmy sobie z pandemią dużo lepiej niż się opozycja spodziewała. I tutaj słyszę taki jęk zawodu.

Bo pan również był przez opozycję dość mocno grillowany jeśli chodzi o majątek. Tak więc może trzeba ujawnić to wszystko dla jawności życia publicznego.

Oczywiście jak będzie tutaj podstawa prawna to zrobimy. A proszę pozwolić mi powiedzieć, że jest to moim zdaniem coś w rodzaju takiego tematu zastępczego... Kiedy dwa, trzy miesiące temu jeszcze wszyscy sądzili, że w Polsce będzie Armagedon - od strony zdrowotnej, od strony ekonomicznej. Tymczasem okazało się, że jak Komisja Europejska i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju pokazują, że Polska wśród 27 krajów Unii Europejskiej poradzi sobie najlepiej. A nawet biorąc pod uwagę Wielką Brytanię, Szwajcarię, Norwegię, czyli już całą Europę, wyjdziemy z kryzysu więcej niż pewną ręką.

Pełna zgoda, ale pytania o przejrzystość finansową to chyba nie są pytania, których teraz mówimy. To troszkę co innego. Myślę że...

Jest absolutnie pełna przejrzystość finansowa i w ten sposób patrząc na życie publiczne, naprawdę w życzyłbym naszym przeciwnikom politycznym, żeby byli tak przejrzyści finansowo w porównaniu do nas.

Namówi pan ministra, żeby ten majątek swój i żony ujawnił?

Tak, jak powiedziałem, panie redaktorze, z całą mocą natychmiast jak będzie podstawa prawna, to będziemy ujawniać wszystko. To znaczy pan minister i ja mamy w pełni oświadczenie majątkowe wypełnione tak jak trzeba i nie ma tutaj nic absolutnie do ukrycia.

Choć bez podstawy prawnej też mógłby to zrobić, z własnej woli.

My już z panem ministrem oświadczenie majątkowe w pełni przedstawiliśmy.

Mówię o żonie.

Ale to, panie redaktorze, tak jak powiedziałem jest podstawa prawna, czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Jest wniosek Lewicy ukaranie Jarosława Kaczyńskiego przez komisję etyki za słowa: "Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w tym Sejmie". Powinien być ukarany?

Pan prezes Jarosław Kaczyński jest osobą najbardziej atakowaną i moim zdaniem czasami muszą też paść takie męskie słowa. Czy pan zdaje sprawę z tego, co się dzieje w Sejmie. Ta arogancja. Ta agresja werbalna jest czymś absolutnie niebywałym. Te słowa, które padają czasami... Sprzed paru lat: Donald Tusk, który mówi, że nie da się żyć w jednym państwie z prezesem Kaczyńskim albo pan poseł Neumann, który mówi, że na was to łopatka nie wystarczy, tylko trzeba bejsbola. Albo jak w teatrze... zbierane są środki na cel zamordowania prezesa Kaczyńskiego. Panie redaktorze, poziom agresji i prymitywne ataki są tak wielkie, że tutaj trzeba powiedzieć dość, opamiętajcie się posłowie opozycji, bo naprawdę mamy tutaj do czynienia z czymś zupełnie nieuprawnionym.

Zabrakło wczoraj chociaż jednego posła, który w Sejmie powiedziałby: stało się, tak złe słowa, złe emocje, nie powinno się wydarzyć, będziemy się już pilnować.

Panie redaktorze, jest jeszcze raz podkreślę tutaj nie ma żadnej ekwiwalentności, nie ma żadnego porównania w ogóle do tego, co robią, jak atakują posłowie opozycji a jak zachowują się posłowie PiS. Ja chcę podkreślić, że osobą najbardziej atakowaną od 30 lat, w sposób absolutnie niedopuszczalny - pełen obelg, wyzwisk, prymitywizmu, hucpy politycznej - jest pan prezes Jarosław Kaczyński i trzeba powiedzieć temu absolutne dość, nie wolno, nie zachowujcie się w ten sposób. Ja takiego zachowania po stronie opozycji absolutnie nie akceptuję.

(Wkrótce całość rozmowy)

Opracowanie: Karol Pawłowicki

Czytaj więcej w RMF24

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje