Reklama

Reklama

"Szkoła z TVP" pełna błędów. Oświadczenie Telewizji Polskiej

"Szkoła z TVP" miała pomagać uczniom, którzy z powodu koronawirusa nie mogą chodzić do szkół. Tymczasem program jest pełen błędów. Do zarzutów odniosła się w środowym oświadczeniu TVP S.A.

"Te same media, które wspierały nauczycieli w walce o lepsze wynagrodzenia, dziś na podstawie jednostkowych pomyłek stygmatyzują ich. Zachowanie to świadczy o niedojrzałości przedstawicieli mediów komercyjnych i braku solidarności ze społeczeństwem" - podkreśliła w środowym oświadczeniu TVP S.A.

Telewizja Polska odniosła się w ten sposób do zarzutów, jakie eksperci i rodzice formułują w mediach pod adresem nowego pasma "Szkoła z TVP". W programie prezentowane są lekcje dostosowane do podstawy programowej dla uczniów szkół podstawowych. Poziom materiałów skrytykowała m.in. psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka, która na swoim profilu na Facebooku zaapelowała do rodziców i dzieci, by nie oglądali ich. "To, co pokazuje dwumiliardowa TVP, to kompromitacja" - oceniła.

List dra Dudek-Różyckiego

Reklama

Poziom programu negatywnie ocenił także m.in. dr Karol Dudek-Różycki, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przyrodniczych i pracownik Wydziału Chemii UJ. Jak poinformowała we wtorek "Gazeta Wyborcza", Dudek-Różycki napisał list do szefa MEN Dariusza Piontkowskiego i prezesa TVP, w którym zaapelował o "większy nadzór nad realizatorami programu". Naukowiec zwrócił uwagę, że "Szkoła z TVP" jest "przesycona błędami". "Pani nauczycielka w telewizji rysowała wzory strukturalne wodorotlenków, które są związkami jonowymi. Nauczyciele oraz recenzenci od lat zwracają uwagę, że nie rysujemy wzorów strukturalnych związków jonowych, gdyż jest to zwyczajnie błędne. Taki sposób nauczania w tak wczesnym etapie zakorzeni błędne wzorce oraz błędną wiedzę" - to jeden z przykładów wskazanych przez naukowca, które zacytowała "GW".

"Poziom przekazu jest makabryczny"

"Potrzebuję jakiegoś antidotum, bo przez to serio ja nie wiem już, co to są liczby parzyste. Piszę serio. Czy ktoś może to wytłumaczyć tym razem dobrze i jednocześnie obrazowo?" - ocenił Przemysław Staroń, psycholog, kulturoznawca, pedagog i wykładowca z Sopotu, zdobywca tytułu Nauczyciela Roku 2018.

"Poziom przekazu jest makabryczny. Wewnętrznie po prostu rozdziera mnie fakt, że tymczasem za tak fundamentalne błędy system dla dzieci przewiduje jedynki i brak promocji do następnej klasy" - dodał.

"Tym 'z małych wsi, odciętym od internetu' można wciskać kit ? Że obwód to nie obwód tylko średnica, a liczby parzyste, bo pani z panią są parą to i 12 'jest parą'. Wciskanie kitu z błędami w paździerzowej oprawie za publiczne pieniądze - niby w czym to ma pomóc? W zajęciu mózgu głupotami?  We wciskaniu głupoty" - skomentowała Aleksandra Pezda, dziennikarka i publicystka specjalizująca się w edukacji, autorka książki "Koniec epoki kredy".

W obronie nauczycieli

W obronie nauczycieli stanął m.in. Instytut Edukacji Pozytywnej.

"Nasi drodzy Nauczyciele w ten właśnie sposób sami stajemy się hejterami. I to w najgorszym wydaniu. Hejterami, którzy obrażają swoje koleżanki i kolegów po fachu. Jako organizacja, która dba o zdrowie psychiczne zarówno dzieci i młodzieży, ale także nauczycieli jesteśmy poruszeni i bardzo zaniepokojeni tym, co zrobiła część z Was" - zwrócił uwagę Instytut Edukacji Pozytywnej.


Oświadczenie TVP

Jak czytamy w oświadczeniu TVP, "dyskredytowanie nauczycieli, którzy realizując swoją misję zdecydowali się zaangażować w projekt edukacyjny, którego celem jest zapewnienie ciągłości nauczania świadczy o niedostrzeganiu powagi sytuacji i wyzwań, które stoją przed naszym społeczeństwem w tej trudnej chwili". "Pedagodzy z wieloletnim doświadczeniem, na co dzień uczący nasze dzieci w szkołach publicznych, dziś, kiedy poświęcają się i angażują w przedsięwzięcia służące dobru ogółu, stają się obiektem drwin i ataków" - napisano.

Telewizja Polska zwróciła także uwagę, że "te same media, które wspierały nauczycieli w walce o lepsze wynagrodzenia, dziś na podstawie jednostkowych pomyłek stygmatyzują ich". "Zachowanie to świadczy o niedojrzałości przedstawicieli mediów komercyjnych oraz o braku solidarności ze społeczeństwem" - oceniła.

"Szkoła z TVP"

Program "Szkoła z TVP", który wystartował w poniedziałek, to wspólna propozycja TVP i Ministerstwa Edukacji Narodowej mająca wzbogacić ofertę edukacyjną Telewizji Polskiej. "TVP jest spółką nowoczesną i dynamiczną, która w szybkim tempie odpowiada na społeczne oczekiwania i wychodzi naprzeciw wyzwaniom. Jestem pewien, że zaangażowanie naszych pracowników połączone z wkładem merytorycznym MEN zapewni uczniom edukację na najwyższym możliwym w tych warunkach poziomie" - mówił w poniedziałek p.o. prezesa zarządu TVP Maciej Łopiński. Szef MEN dodał, że "wartościowe, merytoryczne materiały prezentowane na antenach TVP mogą być istotnym narzędziem w codziennej pracy nauczycieli i wsparciem dla uczniów w samodzielnej nauce w domu".

Materiały "Szkoły z TVP" są dostępne na czterech kanałach: TVP3, TVP Rozrywka, TVP Sport oraz TVP Historia. Dodatkowo wszystkie emitowane na antenie lekcje można obejrzeć na vod.tvp.pl w specjalnie przygotowanych serwisach, dedykowanych każdej klasie oraz na specjalnej stronie szkolaztvp.pl. Plan lekcji również jest dostępny na stronie szkolaztvp.pl.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje