Reklama

Reklama

Wiceminister zdrowia: Wierzę, że opanujemy skalę zakażeń na Śląsku

Po dzisiejszej naradzie w sztabie antykryzysowym jestem pełen optymizmu, że w ciągu najbliższych dni potrafimy opanować skalę zakażeń na Śląsku - powiedział w Katowicach wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Pytany, czy ze względu na sytuację epidemiczną Śląsk może być izolowany od reszty kraju, stwierdził, że jest optymistą, "że nie będzie takiej potrzeby".

W poniedziałek (11 maja) w Katowicach zebrał się sztab kryzysowy z udziałem wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka i wiceministra zdrowia Waldemara Kraski.

Reklama

Podczas briefingu po zakończeniu posiedzenia Waldemar Kraska powiedział, że obecnie na kwarantannie na Śląsku przebywa 20 tys. osób, a próbki zostały rozesłane do laboratoriów w całym kraju, "ponieważ Śląsk sam swoimi siłami tych badań nie mógłby wykonać". 

"Wyniki będą sukcesywnie spływały, ale po dzisiejszej naradzie w sztabie antykryzysowym jestem pełen optymizmu, że w ciągu najbliższych dni potrafimy opanować skalę zakażeń" - powiedział Kraska po posiedzeniu regionalnego sztabu kryzysowego w Katowicach.

"Musimy zacisnąć zęby"

Zwrócił uwagę, że zarządy kopalń uruchomiły infolinie, do dyspozycji górników są też psychologowie. 

Zaapelował o przestrzeganie zaleceń, w tym utrzymywania dystansu, noszenie masek i ograniczenie do minimum wyjść z domu. "Jeżeli poluzujemy restrykcje, to ten wysiłek (...) może pójść na marne. Musimy jeszcze bardzo ciężko popracować, zacisnąć zęby, aby te następne dni spowodowały, że transmisja pozioma zostanie zahamowana" - powiedział.

Będą ponowne testy

Pytany podczas konferencji prasowej w Katowicach, jaka część przebadanych górników choruje na COVID-19, odparł, że to zależy od kopalni, w której pracują. Dodał, że wyniki wciąż spływają. 

"Sama skala przebadanych 15 tysięcy górników pokaże nam, jaki będzie procent zakażonych górników. Dlatego chcemy, aby tylko te osoby, które mają wynik ujemny mogły dalej pracować w kopalni" - zaznaczył.

Jak zapowiedział, że "być może pod koniec tygodnia będzie decyzja o ponownym testowaniu górników, żebyśmy jeszcze wiedzieli, czy ewentualnie z tej grupy ujemnych wyników badań, nie mamy nowych zakażonych". "Chcemy uniknąć nowej fali zakażonych górników" - podkreślił Kraska.

Śląsk może zostać wyizolowany od reszty kraju?

Pytany, czy ze względu na sytuację epidemiczną Śląsk może być izolowany od reszty kraju, Kraska stwierdził, że po poniedziałkowym posiedzeniu sztabu kryzysowego jest optymistą, "że nie będzie takiej potrzeby".

"Jeżeli mieszkańcy Śląska, a wiem, że to są bardzo rozsądni ludzie i praktyczni, podejdą do tego sposób bardzo zwarty i rozumny, to myślę, że nasze wysiłki, ale także wysiłki społeczeństwa pozwolą na to, że Śląsk będzie dalej funkcjonował i pracował dla całego kraju" - powiedział.

97-98 proc.górników zakażonych bezobjawowo

Według Kraski, 97-98 proc. górników przechodzi zakażenie koronawirusem w sposób bezobjawowy.

"To jest dobre dla tych osób, które są zakażone, ale także powoduje pewne niebezpieczeństwo, że nieświadomość tego zakażenia, może powodować, że zakażane są osoby, z którymi te osoby się stykają. Dlatego jest bardzo ważne, abyśmy przetestowali jak największą liczbę pracujących, ale także rozpoczynamy od jutra (od wtorku) testowanie rodzin, z którymi osoby 'dodatnie' w tej chwili przebywają" - poinformował wiceminister zdrowia.

Apel wojewody

Podczas briefingu po zakończeniu posiedzenia wojewoda śląski Jarosław Wieczorek podkreślił, że służbom zależy na jak najszybszej identyfikacji osób zakażonych i ich izolacji.

"To ma przede wszystkim na celu zapobieżenie transmisji poziomej wśród mieszkańców woj. śląskiego, ale również transmisji w sektorze wydobywczym tak, aby kopalnie mogły wrócić do normalnego funkcjonowania w jak najkrótszym czasie" - powiedział.

Wojewoda zaapelował o poważne traktowanie wszystkich wytycznych i zaleceń Ministerstwa Zdrowia i głównego inspektora sanitarnego. "To tylko od nas, od mieszkańców województwa, mieszkańców Polski, będzie zależało, czy przejdziemy tę sytuację epidemiologiczną tutaj na śląskiej ziemi jak najbezpieczniej" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy