Politycy o katastrofie smoleńskiej

W dziesiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej politycy komentują tragiczne wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku.

"Trudno mi uwierzyć, że minęło już 10 lat od dnia, kiedy dotarła do mnie druzgocąca wiadomość o katastrofie na lotnisku w Smoleńsku. Wiele spośród 96 osób, które wtedy zginęły, było mi bliskich, w tym Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lech Kaczyński i Jego Małżonka, Maria Kaczyńska" - napisał na Facebooku prezydent Andrzej Duda.

Podkreślił, że "do dzisiaj odczuwamy w życiu publicznym brak wspaniałych polityków, urzędników państwowych, dowódców Wojska Polskiego, duchownych, działaczy społecznych, wielu wyjątkowych ludzi, którym dużo zawdzięczamy". "Odeszli, wykonując obowiązek pamięci, chcąc oddać hołd polskim oficerom, ofiarom zbrodni katyńskiej pomordowanym w 1940 roku. Składam Im dzisiaj osobisty hołd. Pamiętamy" - zapewnił Duda.

Premier Mateusz Morawiecki we wpisie na Twitterze podkreślił, że katastrofa smoleńska była tragedią, którą Polacy przeżyli jako wspólnota. "10 lat od katastrofy smoleńskiej. To moment, w którym czas się zatrzymał. Tamten krzyk dzwoni wciąż głośno w uszach. Przeżywaliśmy narodową tragedię jako wspólnota. Dziś, w innych okolicznościach, też potrzebujemy jedności. Cześć pamięci ofiar Katynia i tragedii smoleńskiej" - napisał Morawiecki.

"Dziesięć lat smoleńskiej wojny domowej wystarczy. Wyrzec się złych emocji i zacząć na nowo budować wspólnotę - to byłby najlepszy hołd złożony wszystkim ofiarom katastrofy. Spróbujmy" - napisał na w piątek na Twitterze były premier Donald Tusk.


"Minęło 10 lat od katastrofy smoleńskiej. 10 lat bolesnych wspomnień o tych, których nagle straciliśmy. Katastrofa dotknęła cały naród i zmieniła nas na lata, pozostawiła wciąż niezabliźnione rany. Wspomnijmy dziś wszystkie Ofiary tej wielkiej tragedii" - napisał na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu i kandydatka KO na prezydenta.

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL i kandydat na prezydenta z ramienia ludowców, w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej złożył w Tarnowie kwiaty pod tablica upamiętniającą ofiary katastrofy oraz pod tablicą poświęconą pamięci posła PSL Wiesława Wody. "Wspominamy te wszystkie wydarzenia sprzed 10 lat, wspominamy moment katastrofy smoleńskiej - wydarzenie, które zmieniło Polskę, dramat, który rozegrał się w najbliższych rodzinach tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, rozegrał się w rodzinach, społecznościach całej Polski" - mówił dziennikarzom Kosiniak-Kamysz.

Jak przypomniał, w tragedii zginęli wszyscy pasażerowie samolotu, "niezależnie od barw partyjnych, politycznych, duchowni, świat nauki i ci wszyscy, którzy dbali o przygotowanie" uroczystości w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej. "Byliśmy zjednoczeni w Polsce przez chwilę wokół trumny prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wokół wszystkich ofiar, tylko to trwało zaledwie przez chwilę (...). Te 10 lat od katastrofy to gigantyczny podział społeczny, który nastąpił. Nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków jako społeczeństwo" - ocenił szef PSL.

Według niego drugim dramatem katastrofy smoleńskiej jest to, że "przez to wydarzenie, które powinno łączyć, jesteśmy bardzo podzieleni". "Te 10 lat zamiast budować wspólnotę narodową, społeczną, my byliśmy coraz bardziej podzieleni. Wierzę, że przyjdzie w końcu refleksja, że będzie taka możliwość normalnej współpracy, normalnego funkcjonowania i odrzucenia tych emocji, które nas wyniszczają" - podkreślił szef ludowców.

"'Ludzie i narody potrafią - nawet w czasach najtrudniejszych - wybrać wolność i obronić prawdę' - te słowa Prezydenta Lecha Kaczyńskiego miały wybrzmieć 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu. Nie wybrzmiały, a Polska, a my - straciliśmy nie tylko Prezydenta, ale niemal 100 osób, których wyborem była służba Ojczyźnie" - napisał w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej wicepremier Piotr Gliński.

"O 8:41 zatrzymał się Ich świat - i na chwilę także nasz świat. Nie ustajemy w pytaniu: dlaczego, nie ustajemy w naszej pamięci o Nich" - dodał.

Gliński napisał, że "dziś, w jakże symbolicznym dniu, w Wielki Piątek, pamiątkę męki i śmierci Chrystusa, oddajemy cześć Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej w 10. rocznicę tej wielkiej narodowej tragedii".

"10 lat temu pod Smoleńskiem zginął pierwszy szereg polskich polityków. Pierwszą reakcją na tę katastrofę było bezprecedensowe pojednanie. Ten duch powinien nam towarzyszyć również dzisiaj, w dobie pandemii" - napisał na Twitterze Robert Biedroń z Wiosny.

"10 lat temu doszło do tragedii, która wstrząsnęła Polską. Straciliśmy ważne postaci życia publicznego, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, doświadczonych wojskowych, ale też rodzinę czy przyjaciół. W rocznicę katastrofy smoleńskiej oddałem hołd tym, którzy w niej zginęli" - czytamy we wpisie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Na załączonym do wpisu zdjęciu widać, jak prezydent stolicy składa wieniec pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

W osobnym wpisie rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka podkreśliła, że dziesięć lat temu temu o godz. 8.41 "zatrzymał się świat". "Tragedia smoleńska zabrała wielu wspaniałych Ludzi, do tej pory nie mogę uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę" - dodała Gałecka.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Przeczytaj również: Jarosław Kaczyński w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje