Reklama

Reklama

Eksperci odpowiedzieli ojcu Natalii Januszko

Naukowcy z parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej odpowiedzieli na pytania ojca Natalii Januszko, najmłodszej ofiary katastrofy smoleńskiej. Pan Grzegorz Januszko przesłał dziesięć jednakowych pytań członkom rządowej komisji oraz ekspertom Macierewicza.

We środę "Gazeta Polska Codziennie" opublikowała odpowiedzi.

Reklama

Grzegorz Januszko zapytał m.in. czy jest możliwe, żeby część skrzydła została urwana po zderzeniu z brzozą?

Eksperci Macierewicza odpowiedzieli, że "nie jest to prawdopodobne", co więcej - jak piszą - zdjęcia krawędzi przedniej slotu lewego skrzydła dowodzą, że nie było zniszczenia w miejscu potencjalnego zetknięcia z drzewem.

Naukowcy powołują się też na badania, z których wynika, że skrzydło najprawdopodobniej odpadło około 50 m za brzozą. I dodają, że żaden świadek nie widział, by skrzydło zostało urwane w wyniku uderzenia w drzewo.

Januszko pytał również, czy jest możliwe, by tupolew roztrzaskał się tak doszczętnie po uderzeniu w błotniste podłoże?

Eksperci odpowiedzieli, że "destrukcja samolotu od uderzenia w błotnisty grunt jest nieprawdopodobna" i przekonują, że do "takiego stopnia destrukcji samolotu przyczynił się  jeszcze wybuch".

Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy jest możliwe, by ktoś przeżył taką katastrofę. Naukowcy odpisali, że najczęściej wszyscy na pokładzie giną, jednak znane są przypadki, że ktoś przeżył podobną katastrofę. Zwrócili równocześnie uwagę, że "służby ratunkowe nawet nie udawały, że próbują szukać rannych i nieść pomoc ofiarom".

Grzegorz Januszka zapytał ponadto, czy badania były na tyle szczegółowe, żeby potwierdzić bądź wykluczyć eksplozje na pokładzie samolotu? Eksperci odpowiedzieli, że najpełniejszej analizy w tej kwestii jednej z części wraku dokonały nie instytucje państwa, a niezależny naukowiec - prof. Obrębski. "Jego diagnoza była jednoznaczna: fragment samolotu, rozerwany, wybrzuszony i z wewnątrz pokryty sadzą, został wyrwany z samolotu przez wybuch" - czytamy.

Natalia Januszko była stewardesą w załodze tupolewa. Miała niespełna 23 lata. Jej ojciec nie jest przekonany do rządowej wersji przyczyn katastrofy, zaprezentowanej w raporcie komisji ministra Jerzego Millera. Grzegorz Januszko dystansuje się też wobec teorii zamachu lansowanych przez ekspertów zespołu parlamentarnego kierowanego przez posła PiS Antoniego Macierewicza. Stąd jego inicjatywa.

Wszystkie odpowiedzi na pytania Grzegorza Januszko opublikowano w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".


Dowiedz się więcej na temat: Smoleńsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje