Szkoła w chmurach. Rozpoczęła się Akademia Przyszłości

Warsztaty śmiechu, balony z marzeniami puszczane w niebo, wspaniałe szkolne wyprawki – w całej Polsce odbyły się uroczyste inauguracje jubileuszowej, 15. edycji, Akademii Przyszłości.

W wyjątkowym programie Stowarzyszenia Wiosna, które organizuje również Szlachetną Paczkę, w edycji 2017/2018 weźmie udział 2,3 tys. dzieci. Podopieczni Akademii to mali ludzie "z długą historią". Szkoły wskazują najsłabszych uczniów, a Akademia uczymy je wygrywać. Każde jest pod opieką indywidualnego wolontariusza-tutora. 

Reklama

Akademia Przyszłości to nowatorski program edukacyjno-rozwojowy skierowany do dzieci ze szkół podstawowych, które mają problemy w nauce. Dla nich opracowaliśmy innowacyjną metodę: System Motywatorów Zmiany©. Dzięki niej sprawiamy, że zmieniają swoją mentalność, są zmotywowane do uczenia się i lepiej przygotowane do dorosłego życia.

Mentalność wędkarza

- Mówi się: nie ryba, ale wędka. Ale jeśli ktoś nie ma mentalności wędkarza i dostanie wędkę, to ją sprzeda i kupi ryby - tłumaczy ks. Jacek Stryczek, twórca Akademii Przyszłości i Szlachetnej Paczki. 

- My dzieciom dajemy mentalność wędkarza, która polega na tym, że jak ktoś chce ryby, to znajdzie kij i będzie nim łowił. Zawsze sobie poradzi. Wędką jest na przykład szkoła. Bez właściwego nastawienia dzieci tracą w niej czas. Akademia Przyszłości działa od 2003 roku i jest obecna w 210 szkołach w całej Polsce. Jej podopieczni to mali ludzie "z długą historią", niekiedy trudną i niepozbawioną rozczarowań. Udział w programie to dla nich szansa, by uwierzyli w siebie i zmienili sposób myślenia - tłumaczy.

- Specjalnie właśnie dla takich dzieciaków opracowaliśmy innowacyjną metodę - System Motywatorów Zmiany - mówi Joanna Sadzik, dyrektor Akademii. - Dzięki niej sprawiamy, że są zmotywowane i przygotowane do dorosłego życia. Nie zmieniamy ich świata, nie usuwamy przeszkód z drogi, ale uczymy, jak sobie w tym świecie radzić. Przeprowadzamy je od porażki w szkole do sukcesu w życiu - dodaje.

Kosmiczna inauguracja

Inauguracja tegorocznej edycji Akademii Przyszłości, jak wszystkie projektowane w niej doświadczenia, była niezwykłym wydarzeniem. Odbyła się w każdym województwie - w każdym z nich w wyjątkowym miejscu. Bo Akademia Przyszłości to Akademia nie tylko z nazwy.

Dla wielu dzieci była to pierwsza okazja, by np. przekroczyć próg uniwersytetu, zasiąść w auli i przeżyć moment, w którym są traktowane w sposób naprawdę specjalny.

Tematem przewodnim były loty balonem i wznoszenie się w przestworza. W Krakowie, gdzie inauguracja odbyła się na Akademii Górniczo-Hutniczej, dzieci spotkały się z europejskim koordynatorem popularyzacji badań i misji na Marsa.

- Dla mnie Akademia Przyszłości jest właśnie jak podróżowanie balonem - mówi Ola, wolontariuszka Akademii. - To okazja do spojrzenia na świat z innej perspektywy, poznania niezwykłych osób, odkrywania nowych miejsc, zrzucenia balastu oraz mierzenia się z różnymi warunkami atmosferycznymi.

Mój przyjaciel - SuperW

W Akademii Przyszłości każde dziecko otrzymuje swojego tutora. To wolontariusz, który przez kilka miesięcy indywidualnie pracuje z dzieckiem. Jest jego mentorem i przyjacielem. Najpierw szuka "klucza" do dziecka, by otworzyć je na rozwój, a potem przygotowuje do zmierzenia się z problemami.

Między tutorem a dzieckiem powstaje wyjątkowa relacja, za sprawą której 85 procent dzieci biorących udział w Akademii Przyszłości poprawia swoje wyniki w nauce, 84 procent chce się uczyć, a 82 procent jest w stanie zdefiniować swoje mocne strony.

Tutorzy działają w Akademii Przyszłości wolontaryjnie, ale koszt zaangażowanego przez nich czasu i pracy można szacować na ok. 10 tys. zł rocznie w odniesieniu do każdego SuperW, jak w Akademii Przyszłości nazywa się wolontariuszy.

Zostań Aniołem dziecka z Akademii Przyszłości

Akademia Przyszłości finansowana jest z wpłat darczyńców. To dzięki nim przez 15 lat działalności udało się pomóc już prawie 14 tys. dzieci z całej Polski.

Darczyńcą może zostać każdy. Wystarczy wejść na stronę www.akademiaprzyszlosci.org.pl i wybrać dziecko, któremu chce sie ufundować Indeks Sukcesów. Na stronie można też przeczytać indywidualne historie podopiecznych Akademii i poznać ich marzenia. Dzięki Indeksowi dziecko może pracować, rozwijać się i zmieniać historię swojego życia.

- Gdy kupiłam indeks, chodziłam jak nakręcona - wspomina Monika, ubiegłoroczna fundatorka. - Wszystkim znajomym mówiłam: Słuchajcie, jest taka akcja! Mam dzieciaka! Takiego swojego! Kacper, lat 12. Ważny był sam pomysł, że dedykujemy to komuś konkretnemu, że to nie jest enigmatyczna fundacja, na którą wpłacamy pieniądze i nie wiadomo, co się z nimi dzieje. To jest konkretne dziecko i konkretna pomoc - podkreśla.

Akademia Przyszłości jest siostrzanym projektem Szlachetnej Paczki a jej organizatorem Stowarzyszenie Wiosna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje