Reklama

Reklama

​Papież Franciszek objął bazylikę św. Jana na Lateranie

Papież Franciszek objął formalnie bazylikę świętego Jana na Lateranie, która jest katedrą biskupa Rzymu. Papieska msza z tej okazji oficjalnie zakończyła ceremonie inauguracji pontyfikatu Jorge Maria Bergoglia, wybranego 13 marca.

Podczas mszy w bazylice na Lateranie papież przyjął przysięgę posłuszeństwa złożoną przez przedstawicieli diecezji rzymskiej. W homilii Franciszek podkreślił, że jego ingres odbył się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. "Jakże piękna jest ta rzeczywistość wiary dla naszego życia: Boże miłosierdzie! Tak wielka miłość, tak głęboka miłość Boga względem nas, miłość, która nie zawodzi, zawsze chwyta nas za rękę i nas podtrzymuje, podnosi, prowadzi" - powiedział.

Reklama

Franciszek mówił: "Bóg nie jest niecierpliwy, tak jak my, którzy często chcemy wszystkiego i to natychmiast, także w relacjach do osób. Bóg jest wobec nas cierpliwy, bo nas kocha, a kto kocha, ten rozumie, ma nadzieję, obdarza zaufaniem, nie porzuca, nie burzy mostów, umie przebaczać".

Wezwał wiernych: "Pamiętajmy o tym w naszym chrześcijańskim życiu: Bóg na nas zawsze czeka, także kiedy się oddaliliśmy! On nigdy nie jest daleko, a jeśli do Niego wrócimy, gotów jest nas przyjąć".

Papież apelował też o odwagę zawierzenia się miłosierdziu Jezusa i zaufanie do Jego cierpliwości oraz o to, by nie obawiać się podążyć za Bogiem z powodu grzechów, jakie się popełniło.

"Jak wiele razy w mojej posłudze duszpasterskiej słyszałem, kiedy ktoś mówił: 'Ojcze, mam wiele grzechów'. Zawsze w takiej sytuacji zachęcałem: 'Nie bój się, idź do Niego, On na ciebie czeka. On wszystkiego dokona'" - wspominał Franciszek, do niedawna metropolita Buenos Aires.

"Dla Boga - dodał - nie jesteśmy liczbami, jesteśmy ważni, jesteśmy wręcz najważniejsi z tego, co ma. Pomimo, że jesteśmy grzesznikami, jesteśmy tym, co leży Mu najbardziej na sercu".

"Drodzy bracia i siostry, dajmy się objąć Bożym miłosierdziem. Zaufajmy Jego cierpliwości, która zawsze daje nam czas" - mówił papież.

Dzięki temu - zapewnił - "my także będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości".

W czasie ceremonii objęcia w posiadanie bazyliki laterańskiej akt posłuszeństwa złożyli reprezentanci diecezji rzymskiej, wśród nich jej wikariusz kardynał Agostino Vallini, proboszcz jednej z parafii, diakon, franciszkanin, zakonnica oraz rodzina z czworgiem dzieci.

Po mszy papież udzielił błogosławieństwa tysiącom wiwatujących wiernych zgromadzonych na Lateranie z balkonu bazyliki, który nie był otwierany przez kilka ostatnich dekad. Wydarzenie to uznano za historyczne. Franciszek podziękował za obecność i poprosił wiernych, by modlili się za niego. "Bo tego potrzebuję" - dodał. "Idziemy naprzód wszyscy razem, lud i biskup" - podkreślił papież.

Dowiedz się więcej na temat: papież Franciszek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje