Papież Franciszek przyleciał do Betlejem

Papież Franciszek przyleciał do Betlejem. Papież składa kilkugodzinną wizytę w palestyńskim mieście w czasie swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej. O 10.00 polskiego czasu odprawi mszę na placu Żłóbka, gdzie już teraz czeka na niego kilka tysięcy osób. Palestyńczycy liczą, że wizyta papieża przypomni światu o nierozwiązanym konflikcie z Izraelem.

Po mszy papież zje obiad z libańskimi rodzinami, odwiedzi Grotę Narodzenia Chrystusa i spotka się z setką dzieci - palestyńskich uchodźców.

Reklama

Jak relacjonuje z Betlejem specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, msza na placu Żłóbka będzie najważniejszym wydarzeniem kilkugodzinnej wizyty papieża u Palestyńczyków. Przyjadą na nią chrześcijanie z Autonomii Palestyńskiej, ale także z Libanu i Syrii. Na mszy mają też pojawić się izraelscy katolicy.

Gospodarze liczą, że papież przywiezie im przesłanie pokoju i zaapeluje o rozwiązanie izraelsko-palestyńskiego konfliktu. - Oczekujemy, że papież Franciszek powie, że Palestyna potrzebuje żyć w sprawiedliwości i w pokoju. Mamy nadzieję, że papież wykorzysta swoją szansę - podkreśla burmistrz Betlejem Vera Babun.

Na budynkach wokół placu Żłóbka od kilku dni wiszą zdjęcia przedstawiające sceny z Ewangelii wraz z fotografiami pokazującymi codzienne życie Palestyńczyków na terenach okupowanych i w obozach dla uchodźców. Malowidło, które znajduje się za ołtarzem przedstawia m.in. dzieciątko w palestyńskiej chuście.


Dowiedz się więcej na temat: papież Franciszek | Palestyna | Izrael

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje