Rok temu wybrano papieża Franciszka

Równo rok temu z watykańskiej bazyliki świętego Piotra świat usłyszał słowa „Habemus papam”. Kardynałowie obwieścili wówczas zaskakującą decyzję o wyborze argentyńskiego kardynała Jorge Mario Bergoglio na papieża. On sam przyjął imię Franciszek.

Była godzina 19.06, gdy z komina nad Kaplicą Sykstyńską wydobył się biały dym. Godzinę później ogłoszono nazwisko nowego papieża. - Dominum Georgium Marium, Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Bergoglio - mówił kardynał protodiakon Jean Louis Tauran.

Reklama

Kilkadziesiąt tysięcy osób na placu świętego Piotra zareagowało oklaskami i okrzykami, choć na twarzach malowała się także konsternacja, bo część osób nie wiedziała, kim jest nowy papież. On sam poprosił wiernych o modlitwę i przypomniał, że nie pochodzi z Europy. - Obowiązkiem kardynałów było wybrać biskupa Rzymu. Moi bracia kardynałowie znaleźli go na końcu świata - mówił.

Z wyboru papieża najbardziej cieszyli się pielgrzymi z Ameryki Łacińskiej, w tym z Argentyny i Brazylii. - Cały świat ma nadzieję, że ten papież pomoże się światu zmienić. Mam nadzieję, że wniesie też nowoczesność - mówił wówczas wysłannikowi Polskiego Radia Bruno z Brazylii.

Jezuicki duchowny jest pierwszym papieżem z Ameryki Łacińskiej. W pierwszym roku pontyfikatu swoją prostotą zaskarbił sobie sympatię wielu ludzi na całym świecie.
Ubiegłoroczne konklawe było wyjątkowe także dlatego, że wybór następcy obserwował dotychczasowy papież Benedykt XVI, który abdykował i przeszedł na emeryturę.

Dowiedz się więcej na temat: papież Franciszek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje