Reklama

Reklama

Proces Katarzyny W.

Hołyst dla INTERIA.PL: Kara zaspokaja oczekiwania opinii publicznej

Kara 25 lat więzienia jest adekwatna do osobowości Katarzyny W. i zaspokaja oczekiwania opinii publicznej - komentuje w rozmowie z INTERIA.PL profesor Brunon Hołyst, specjalista w sprawach kryminalistyki i kryminologii. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał dziś Katarzynę W., oskarżoną o zabicie swojej półrocznej córki Magdy w styczniu 2012 roku, na karę 25 lat pozbawienia wolności.

Agnieszka Waś-Turecka, INTERIA.PL: Czy spodziewał się pan takiego wyroku?

Reklama

Profesor Brunon Hołyst: - Tak. Przewidywałem, że będzie wyrok skazujący, choć spodziewałem się kary 15 lat więzienia. Wyrok 25 lat więzienia, który został ostatecznie wydany, jest jednak adekwatny do osobowości Katarzyny W. i zaspokaja oczekiwania opinii publicznej.

Czy nastroje społeczeństwa miały jakiekolwiek znaczenie w tym procesie?

- Oczywiście nie decydujące, ale myślę, że opinia publiczna będzie z takiego a nie innego wyroku zadowolona.

- Sąd przeanalizował wszystkie dowody za i przeciw i zdecydował o adekwatnej karze, która spełnia dwie funkcje - prewencji specjalnej i ogólnej.

Kara jest znacznie niższa niż ta, o którą wnioskował prokurator. Przypomnijmy - dożywocie z możliwością wcześniejszego zwolnienia po 30 latach.

- Jest niższa, ale z pewnością słuszna. Zwłaszcza że nie wszystkie okoliczności zostały wyjaśnione.

Na przykład które?

- Dotyczące przyczyny śmierci. Była wprawdzie jednoznaczna opinia sądowo-lekarska, ale szkoda, że sąd nie dopuścił wniosku obrony o poszerzenie zespołu biegłych o laryngologa.

Jakie kary zazwyczaj orzekają polskie sądy w sprawach o zabójstwo dziecka?

- Najczęściej kara waha się od 10 do 15 lat. Niższa jest na przykład w przypadku ograniczonej poczytalności oskarżonych. Ale w przypadku Katarzyny W. nie mieliśmy z tym do czynienia.

Czy cokolwiek zaskoczyło pana podczas procesu?

- Tylko wczorajsza wielogodzinna przemowa obrońcy. I jedna kwestia w uzasadnieniu: gdy sędzia - zresztą bardzo dobry sędzia - stwierdził, że nie ma wyraźnego motywu zabójstwa, a potem uzasadniał, że ten motyw był. Musimy pamiętać, że nie ma zabójstwa bez motywu. Motyw jest zawsze, tylko my nie zawsze potrafimy go wskazać.

Bardzo dziękuję ze rozmowę.

Rozmawiała Agnieszka Waś-Turecka

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna W. | proces Katarzyny W. | Hołyst Brunon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne