Reklama

Reklama

W poszukiwaniu zrabowanych dzieł sztuki

"To jedna z najbardziej spektakularnych wizji urbanistycznych Trzeciej Rzeszy"

O Krakowie, jego wojennych doświadczeniach, monoetnicznym charakterze, wymuszonym przez Holokaust, spektakularnej wizji urbanistycznej nazistów i tym, co miało powstać w miejscu obecnych Dębnik - opowiadał podczas wykładu zorganizowanego w ramach międzynarodowej konferencji "Zrabowane - odzyskane" prof. Jacek Purchla.

- Kraków  wszedł w XX wiek jako miasto stosunkowo niewielkie. Był znacznie mniejszy nie tylko od Wiednia i Pragi, ale takich miast jak choćby Triest czy Brno - podkreślił prof. Purchla.

Zaznaczył, że fenomen Krakowa XIX i XX wieku - ważny w kontekście rabunków - to przede wszystkim fenomen austriackiej twierdzy i galicyjskiej autonomii.  - Ten niewielki Kraków na przełomie wieków pełnił rolę duchowej stolicy Polski - mówił.

Reklama

Później, w okresie międzywojennym, rola matecznika Polski była kontynuowana, a widać ją było dokładnie w takich wydarzeniach jak manifestacyjny pogrzeb Juliusza Słowackiego, wielkie obchody patriotyczne, narodziny nowej legendy Oleandrów, ostatnia wielka rewia kawalerii w związku z rocznicą odsieczy wiedeńskiej i ostatnie publiczne pojawienie się marszałka Piłsudskiego.

Koniec la belle epoque

Jednocześnie, co może się wydawać paradoksalne w kontekście nakreślonego wyżej portretu miasta-matecznika, Kraków intensywnie myślał o przyszłości. -  To myślenie szło w kierunku jakościowego przekształcania go w miasto luksusowe. Świadectwem tej  tendencji stały się monumentalne Aleje Trzech Wieszczów, gmach Muzeum Narodowego, Biblioteki Jagiellońskiej, czy AGH - mówił.

Podkreślił jednak, że wybuch II wojny światowej oznaczał dla tego miasta koniec la belle epoque. Na Kraków spadły bomby , a dawna stolica została poddana bez walki. Miasto zostało zajęte przez Wehrmacht już rankiem 6 września. Ale - co należy zauważyć - zabytki Krakowa uniknęły losu zabytków Warszawy.

 -  Wrzesień 1939 przyniósł nie tylko ponowny upadek Polski, ale 13 października  Hitler podpisał dekret o utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa, a  Hans Frank rozpoczął oficjalne urzędowanie na Wawelu.

Hitler miał wizję GG jako obszaru tak samo niemieckiego jak Nadrenia, a Kraków miał się stać wzorowym niemieckim miastem na Wschodzie, co dla ludności zamieszkującej te tereny oznaczało straszliwy terror. Miasto stało się wówczas szczególnym celem likwidacji polskości.

Sonderaktion Krakau i propaganda

Prof. Purchla wspominał również dzień 6 listopada 1939 r., gdy światem wstrząsnęła wiadomość o wywiezieniu 183 wykładowców do obozu Sachsenhausen w ramach Sonderaktion Krakau.

- Eksterminacji naukowców towarzyszyła akcja propagandowa, że cały dorobek cywilizacyjny Kraków zawdzięcza Niemcom. W jednym z przewodników napisano wówczas, że założycielem Krakowa był wiking.

Rozpoczął się wówczas planowy rabunek dzieł sztuki, a germanizacji Krakowa towarzyszyło nasilenie terroru. Licząca 65 tys. krakowska ludność żydowska została wymordowana, a miasto stało się monoetniczne. W miejscu zabytkowego żydowskiego Kazimierza chciano wybudować wzorową szkołę dla młodzieży NSDAP.

Znakomita scenografia dla nazistów

Równolegle kontynuowano próby przekształcenia Krakowa w prastare miasto niemieckie. Przybierało to różne formy, m.in. ostentacyjne niszczenie pomników (1939-40), a także całego programu narodowej symboliki.

- Nie ma już "Feniksa" jako symbolu moderny lat 30. Został uznany za entartete Kunst (sztukę zdegenerowaną - red.). Zmienił się krajobraz miasta - mówił prof. Purchla, podkreślając, że miasto stanowiło idealną scenografię dla licznych manifestacji, parad i wieców. Tam, gdzie dziś jest Międzynarodowe Centrum Kultury, kiedyś była siedziba NSDAP. Już sam dziedziniec wawelski był dla Hansa Franka znakomitą scenografią. Tam odbyła się m.in. uroczystość przekazania kopii chorągwi krzyżackich.

Miasto stało się siedzibą rozbudowanych niemieckich urzędów centralnych, a Kraków zapełnił się niemieckimi mundurami.

Krakowskie "nur fur Deutsche"

- W czerwcu 1941 r. dokonało się największe w historii rozszerzenie granic. Kraków podzielono na trzy strefy:  czysto niemiecką, mieszaną i polską. Niemcy zajmowali najbardziej nowoczesne dzielnice mieszkaniowe - tzw. "nur fur Deutsche" , głównie w okolicach Alei Trzech Wieszczów - mówił prof. Purchla.

Muzeum Narodowe przekształcono wówczas na kasyno SS, gmach AGH stał się siedzibą rządu GG, a Biblioteka Jagiellońska - Akademią Administracji.

Z drugiej jednak strony - jak dodał -  w czasie II wojny światowej Kraków był miastem, w które inwestowano. W swoim wymiarze urbanistycznym zmieścił się w specjalnym hitlerowskim programie, zakładającym przebudowę 40 największych miast Trzeciej  Rzeszy.

Norymberga Wschodu

-  Latem 1939 r.  dopiero co zdobyty przez Niemców Kraków znalazł się na liście tych miast Rzeszy, które miały otrzymać zupełnie nowy szlif urbanistyczny w wielkim stylu. Miasto to miało się stać  Norymbergą Wschodu - tłumaczył ekspert, podkreślając, że urbanistykę chciano przede wszystkim wykorzystać jako narzędzie odpolszczania Krakowa.

W lipcu 1940 r. Hubert Ritter, lipski architekt,  otrzymał zadanie przygotowania Generalbebauungsplan von Krakau. Ritter był wybitnym urbanistą. Zasłynął z budowy niezwykłych hal Targów Lipskich.

Odważna wizja Rittera

Plan Rittera - jak podkreślał dyrektor MCK - można dziś odczytać w różnych aspektach. Nawiązał przede wszystkim do przedwojennych koncepcji, ale w wielu punktach opierał się na oryginalnych analizach i ciekawych rozwiązaniach. Najbardziej oryginalną częścią był pomysł wybudowania reprezentacyjnej niemieckiej dzielnicy rządowej na Dębnikach, naprzeciwko Wawelu. To miała być alternatywa dla wcześniejszych koncepcji zabudowy Błoń i jednocześnie wizytówka nowych Niemiec na Wschodzie. Taka, która pełniłaby jednocześnie  funkcje reprezentacyjne, jak i administracyjne.

W centralnym miejscu tzw.  Regierungsviertel miał się znajdować okazały Festhaus - miejsce zebrań. Powstała również makieta niemieckiej dzielnicy rządowej, swoim monumentalnym charakterem, ale i porządkiem, przypominająca antyczne miasta.

- Jednak wraz z upadkiem hitlerowskich Niemiec pełne megalomanii plany przebudowy Generalnego Gubernatorstwa straciły swoją aktualność. Model nazistowskiego forum romanum pozostanie jednak jedną z najbardziej spektakularnych wizji urbanistycznych Trzeciej Rzeszy - ocenił prof. Purchla, podsumowując swój wykład stwierdzeniem, że "Kraków nie został Norymbergą Wschodu i nie podzielił losu Norymbergi". Jako matecznik Polski, kolebka polskiej niepodległości 1918 roku, poddany został jednak tragicznej próbie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje