Reklama

Reklama

W poszukiwaniu zrabowanych dzieł sztuki

Władze Dolnego Śląska studzą emocje związane ze "złotym pociągiem"

Władze Dolnego Śląska sceptycznie odnoszą się do informacji o rzekomym znalezieniu "złotego pociągu" na terenie Wałbrzycha. - Zgłoszenie, które wpłynęło do prezydenta Wałbrzycha, nie różni się od wielu, które przez ostatnie dziesięciolecia były składane - mówi wojewoda dolnośląski Tomasz Smolarz.

Dzisiaj wojewoda dolnośląski zwrócił się do Ministerstwa Obrony Narodowej z prośbą o sprawdzenie terenu za pomocą georadaru. - Raczej będzie szło to w kierunku wykluczenia tego, że to znalezisko tam jest - powiedział Tomasz Smolarz.

Do sprawy sceptycznie podchodzi także prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Jego zdaniem trzeba sprawdzić materialne przesłanki istnienia "złotego pociągu" - Informacje żyją trochę własnym życiem - mówi prezydent. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Wałbrzych | złoty pociąg | Dolny Śląsk | wojewoda dolnośląski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje