Reklama

Reklama

Rewolucja w krajach islamskich

Koalicja niszczy kolejne cele

Baza lotnicza w okolicy Trypolisu. Libijska obrona powietrzna. Czołgi i wozy pancerne. Międzynarodowa koalicja rozprawia się z Kadafim.

Siły międzynarodowej koalicji uderzyły w sobotę na bazę lotniczą na przedmieściach Trypolisu - poinformowała arabska telewizja Al-Dżazira. Baza Mitiga używana jest głównie do cywilnego transportu ważnych osobistości.

Reklama

W ramach międzynarodowej operacji militarnej przeciwko siłom Kadafiego amerykańska marynarka wojenna odpaliła w sobotę pociski rakietowe Tomahawk na Libię. Pentagon podał, że wystrzelono w sumie 110 pocisków na 20 celów.

Rakiety uderzyły w stanowiska libijskiej obrony powietrznej w okolicach Trypolisu i Misraty

Francuskie lotnictwo zniszczyło w sobotę po południu pierwsze cele należące do sił libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego: czołgi i wozy pancerne.

To oficjalna informacja podana przez ministerstwo obrony Francji.

Telewizja Al-Dżazira podała, powołując się na niezidentyfikowane źródła, że w okolicach Bengazi, głównego bastionu powstańców walczących z siłami Kadafiego, francuskie samoloty ostrzelały i zniszczyły cztery libijskie czołgi.

Według władz w Paryżu, około 20 samolotów francuskich prowadzi działania w promieniu 100-150 kilometrów wokół Bengazi.

Francuski resort obrony podał, że lotniskowiec Charles de Gaulle z myśliwcami Rafale i Super Etendard na pokładzie wypłynie w niedzielę z portu w Tulonie i skieruje się w stronę wybrzeża Libii. Okrętowi będą towarzyszyć dwie fregaty i tankowiec La Meuse.

Wcześniej w sobotę media nad Sekwaną doniosły, że nad Bengazi pojawiły się francuskie myśliwce Rafale, aby nadzorować tamtejszą przestrzeń powietrzną. Miały one wykonywać jedynie misję rozpoznawczą, nie prowadząc ataków lotniczych. Według AFP, obleciały one całe terytorium Libii, nie napotykając "żadnych problemów".

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy poinformował w sobotę po południu w Paryżu, że samoloty koalicji międzynarodowej rozpoczęły już operację nad Libią. Zapowiedział, że alianci odpowiedzą "wszelkimi sposobami" na ataki sił pułkownika Kadafiego na ludność cywilną. Zaznaczył jednocześnie, że Kadafi może jeszcze "uniknąć najgorszego", jeśli zaakceptuje "natychmiast i bezwarunkowo" rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, zakazującą lotów nad Libią.

Rzecznik francuskiego MON przedstawia plan działań w Libii/AFP

Z Paryża Szymon Łucyk

Dowiedz się więcej na temat: czołgi | baza lotnicza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy