Reklama

Reklama

Rewolucja w krajach islamskich

Libia: Przywódca powstańców potwierdza dostawy broni

Wojskowy przywódca libijskiego powstania, generał Abd al-Fatah Junis, potwierdził, że powstańcy otrzymują broń z zagranicy. W udzielonym we wtorek arabskiej telewizji Al-Aan wywiadzie nie chciał jednak ujawnić, skąd konkretnie ta broń pochodzi.

Abd al-Fatah Junis powiedział jedynie, że broń powstańcom dostarczają "zaprzyjaźnione" kraje. - Dostajemy tylko lekkie uzbrojenie, co nam jednak nie wystarcza - stwierdził szef sztabu sił powstańczych.

Reklama

Wezwał on także Sojusz Północnoatlantycki, który nadzoruje strefę zakazu lotów nad Libią, by pozwolił samolotom powstańców atakować wojska wierne Muammarowi Kadafiemu.

Junis był ministrem spraw wewnętrznym Libii, uznawanym za bliskiego współpracownika Kadafiego, ale 22 lutego ustąpił ze stanowiska i przyłączył się do powstania przeciwko niemu.

Wczoraj Junis oskarżył NATO o to, że działa zbyt powoli i pozwala, by mieszkańcy Misraty, o którą toczą się walki, "każdego dnia umierali".

- Albo NATO zacznie wykonywać swoją pracę właściwie, albo poprosimy Radę Bezpieczeństwa ONZ, by zawiesiła operację - oświadczył Junis na konferencji prasowej.

Dodał, że bezczynność NATO umożliwia siłom Muammara Kadafiego zabijanie mieszkańców Misraty "każdego dnia". - Jeśli sojusz poczeka jeszcze tydzień, nie będzie już Misraty - oświadczył, dodając, że siły NATO jedynie "bombardują to tu, to tam".

Kilka godzin wcześniej NATO, które w zeszłym tygodniu przejęło od USA dowództwo nad operacją w Libii, ogłosiło, że obrona Misraty jest "priorytetem numer jeden" sojuszu.

Dowiedz się więcej na temat: przywódcy | Nie | Libia | powstanie | broń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne