Reklama

Reklama

Rewolucja w krajach islamskich

Szef MSZ Francji: Interwencji w Libii nie będzie. Chyba że...

Do zagranicznej interwencji wojskowej w Libii nie dojdzie bez wyraźnego mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ - powiedział we wtorek minister spraw zagranicznych Francji Alain Juppe, przemawiając w Zgromadzeniu Narodowym.

"W chwili obecnej nie jest planowana interwencja militarna" - oświadczył Juppe, który od wtorku pełni swe obowiązki jako szef francuskiej dyplomacji po przetasowaniach w rządzie. Juppe, który w latach 90. był premierem i ministrem spraw zagranicznych Francji, ostatnio był szefem resortu obrony.

Reklama

- Różne opcje są rozważane, zwłaszcza strefa zakazu lotów. Lecz, powiedzmy sobie jasno, do żadnej interwencji nie dojdzie bez wyraźnego mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ - oświadczył minister Juppe.

Wcześniej we wtorek brytyjskie media podały, że Wielka Brytania i inne państwa NATO pracują nad planami wysłania samolotów do Libii i uzbrojenia politycznych przeciwników pułkownika Muammara Kadafiego. Rzecznik Białego Domu Jay Carney powiedział w poniedziałek, że USA wraz z sojusznikami omawiają ewentualność utworzenia nad Libią strefy zakazu lotów. Zaznaczył, że wszelkie opcje dotyczące Libii pozostają otwarte.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje