Rewolucja w krajach islamskich

Obalił prezydenta Egiptu. Teraz sam chce nim być

Naczelne dowództwo egipskiej armii w poniedziałek udzieliło swemu szefowi, marszałkowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu, mandatu do kandydowania w wyborach prezydenckich - podała agencja Mena. Sisi stał na czele wojskowego zamachu stanu z lipca 2013 roku.

Jak dodaje Mena, 59-letni Sisi, który w tymczasowy rządzie jest wicepremierem i ministrem obrony, "w najbliższych godzinach ogłosi swoją ostateczną decyzję". Zgodnie z nową konstytucją Egiptu, przyjętą w referendum w tym miesiącu, wybory prezydenckie powinny się odbyć przed drugą połową kwietnia.       

Reklama

 Kilka godzin wcześniej w poniedziałek Sisi został awansowany na marszałka przez tymczasowego prezydenta Egiptu Adlego Mansura.       

Aby móc kandydować na prezydenta, Sisi będzie musiał zrezygnować ze stanowisk, które pełni w wojsku, i odejść z armii lub przejść na emeryturę. Zgodnie z egipską konstytucją prezydent musi być cywilem.       

Naczelny dowódca sił zbrojnych Egiptu cieszy się w kraju dużą popularnością, szczególnie wśród obywateli, którzy obawiali się rządów islamistów. Jednak swoje stanowisko, objęte w sierpniu 2012 roku, Sisi zawdzięcza prezydentowi Mohammedowi Mursiemu, którego obalił w ubiegłorocznym zamachu stanu. Do tego czasu obecny marszałek był uważany za zwolennika Bractwa Muzułmańskiego i islamistów.       

Drogi islamistów i Sisiego rozeszły się podczas protestów wymierzonych w rządy Mursiego. Podczas masowych demonstracji m.in. ówczesny generał wysłał nad Kair śmigłowce wojskowe z flagami narodowymi. Tłumy odpowiadały wiwatami i okrzykami - "Naród razem z armią". Następnie wojsko odegrało kluczową rolę w obaleniu władz islamistów i Mursiego.       

Generał Sisi urodził się w Kairze 19 listopada 1954 roku. Po ukończeniu w 1977 roku Egipskiej Akademii Wojskowej służył w piechocie. Mimo braku doświadczenia w działaniach bojowych awansował do stanowiska dowódcy wojsk zmechanizowanych. W trakcie swej kariery m.in. odpowiadał za informację i bezpieczeństwo w sekretariacie ogólnym ministerstwa obrony, był też attache wojskowym Egiptu w Arabii Saudyjskiej.       

Od obalenia Mursiego, pierwszego w historii Egiptu szefa państwa wybranego w wolnych wyborach, nowe wojskowe władze stosują represje wobec swoich przeciwników, nie tylko zwolenników Bractwa Muzułmańskiego, ale też członków postępowych ruchów młodzieżowych.       

Kilka dni przed styczniowym referendum w sprawie nowej konstytucji Sisi oświadczył, że zgłosi swą kandydaturę w wyborach prezydenckich pod warunkiem, że taką wolę wyrazi naród, a swego mandatu udzieli armia. W referendum, które było pierwszym miernikiem popularności nowych wojskowych władz, nową ustawę zasadniczą poparło ponad 98 proc. głosujących. Frekwencja wyniosła ponad 38 proc.

Dowiedz się więcej na temat: Egipt

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje