Reklama

Reklama

Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Pierwsze wyniki śledztwa ws. zestrzelenia samolotu nad Ukrainą

W Holandii mają zostać dziś ogłoszone pierwsze wyniki międzynarodowego śledztwa w sprawie zestrzelenia malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą. Do katastrofy doszło w lipcu 2014 roku. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Zginęło 298 osób, głównie obywatele Holandii.

Śledztwo karne prowadzą wspólnie prokuratorzy z Holandii, Malezji, Belgii, Australii i Ukrainy, którzy dziś najpierw poinformują o wynikach rodziny i bliskich ofiar. Potem odbędzie się konferencja prasowa.

Reklama

Na razie znane są wyniki dochodzenia cywilnego, ogłoszone w październiku ubiegłego roku przez holenderski urząd do spraw bezpieczeństwa. Ustalił on, że malezyjski samolot został trafiony rakietą BUK rosyjskiej produkcji, wystrzeloną z rejonu wschodniej Ukrainy. Kijów oskarża prorosyjskich separatystów, Moskwa zaprzecza. W raporcie nie wskazano winnych - to miało ustalić właśnie międzynarodowe śledztwo.

- Staramy się zebrać jak najwięcej informacji o osobach, które były zaangażowane w dostawę rakiety BUK w ten rejon. Szukamy dowodów, które wskażą, kto obsługiwał ten system"- mówił w październiku holenderski prokurator Fred Westerbeke.

Zdaniem ekspertów, mało prawdopodobne jest jednak, by dziś postawiono zarzuty konkretnym osobom, bo nierozwiązane są kwestie prawne. W ubiegłym roku Rosja zawetowała projekt rezolucji ONZ o utworzeniu międzynarodowego trybunału do spraw katastrofy, który miał się zająć ściganiem winnych.

Rozmowy przedstawicieli holenderskiego rządu z władzami na Kremlu nie przyniosły rezultatów. Holenderscy prokuratorzy narzekali też na brak pełnej współpracy ze strony Moskwy w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje