Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Jesienią Rosja może znaleźć się w kłopotach?

Premier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew sprzeciwił się w środę łagodzeniu polityki budżetowej w celu ożywienia zwalniającej gospodarki. Szef rządu ostrzegł, że recesja, w której pogrążyły się już niektóre kraje, może dojść do Rosji.

Miedwiediew mówił o tym przedstawiając w Dumie Państwowej, niższej izbie rosyjskiego parlamentu, sprawozdanie z prac rządu w 2012 roku.

Reklama

Premier podkreślił, że jest przeciwko odejściu od reguły budżetowej zabraniającej rządowi wydatkowania na bieżąco dodatkowych dochodów z eksportu ropy naftowej i nakazującej mu akumulowanie tych środków w funduszach rezerwowych.

"Reguła ta jest szczególnie ważna w okresie, gdy w innych krajach realizuje się niekorzystny scenariusz i ma miejsce recesja. W ostatecznym rachunku wszystko to może dojść do nas. W okresie, gdy występuje niebezpieczeństwo spadku cen surowców i nośników energii" - oświadczył Miedwiediew.


Mimo to szef rządu ocenił, że sytuacja w rosyjskiej gospodarce jest "niezła". PKB w 2012 roku wzrósł o 3,5 proc., a bezrobocie spadło z 6,5 do 5,5 proc. Realne płace podskoczyły o 8,4 proc., a inflacja na rynku konsumpcyjnym wyniosła 6,6 proc.

Miedwiediew podkreślił, że Rosja zakończyła 2012 rok z niewielkim deficytem budżetowym, który wyniósł 0,06 proc. PKB. Oznajmił również, że bezspornym sukcesem jego gabinetu jest to, że dług publiczny FR na koniec ubiegłego roku wyniósł tylko 10,5 proc. PKB.

Premier zauważył również, że odpływ kapitału z Rosji w 2012 roku "spadł do dość przyzwoitego poziomu w stosunku do 2011 roku". Według danych Centralnego Banku Rosji w zeszłym roku z FR wypłynęło 54,1 mld dolarów wobec 80,5 mld USD w 2011 roku.


Rosja może wpaść jesienią w recesję


Przed recesją kilka dni temu ostrzegł już rosyjski minister rozwoju gospodarczego Andriej Biełousow, którego zdaniem gospodarka Rosji może w nią wpaść jesienią. Jednocześnie jego resort skorygował w dół prognozę wskaźników makroekonomicznych na 2013 rok.

"Nie jesteśmy jeszcze w recesji, ale możemy się w niej znaleźć; ryzyko takie istnieje. Myślę, że jesienią, jeśli przez jakiś czas nie będziemy mieć wzrostu, możemy wpaść w recesję" - powiedział Biełousow.

Jego zastępca Andriej Klepacz poinformował, że Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego skorygowało prognozę wzrostu PKB w 2013 roku z 3,6 do 2,4 proc., produkcji przemysłowej - z 3,6 do 2 proc., a inwestycji w kapitał podstawowy - z 6,5 do 4,6 proc.

PKB Rosji w lutym tego roku wzrósł zaledwie o 0,1 proc. wobec 1,6 proc. w styczniu. Od początku roku wzrost wyniósł 0,9 proc. W 2011 roku rosyjski PKB wzrósł - o 4,3 proc.

 

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Dowiedz się więcej na temat: Premier Miedwiediew ostrzega

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy