Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Bułgaria ma nowego posła. Bardzo osobliwego

Bułgarski parlament ma nowego posła: jest to ​Aleksandar „Sali” Metodiew. Nie byłoby w tym niczego osobliwego, gdyby nie fakt, że osobliwością w tej historii jest sam Metodiew.

Mówi się o "Salim", że jest "bossem cygańskiej mafii". Pochodzi  z miasteczka Samokow w zachodniej części kraju. Bułgarski portal novinite.com informuje, że nowego posła wiąże się z kupowaniem głosów, oskarża o defraudację i wymuszenia. 

Reklama

Bułgarska NovaTV wyemitowała ostatnio materiał o tym, że Metodiew stał za powstaniem osobliwego systemu, za pomocą którego kradziono energię elektryczną z Samokowa i dostarczano ją do romskiej dzielnicy w tym mieście. Użytkownicy mieli za tę "usługę" płacić "Saliemu" od 20 do 30 lewów miesięcznie (od nieco ponad 40-tu do ponad 60-ciu złotych). Po emisji materiału Metodiew się wściekł: wszystkiemu zaprzeczył i ogłosił, że zaskarży każdego, kto ośmieli się publicznie podnosić ten temat. 

Cała ta historia dzieje się w kontekście trwających w Bułgarii ulicznych protestów skierowanych przeciw władzy i jej powiązaniom z szemranym półświatkiem. Protesty te trwają już tak długo, że zaczęły nabierać formy ironicznej (protestujący, na przykład, umawiają się na "antyrządowe picie kawy"), natychmiast więc pojawiły się transparenty, na których domagano się nominowania Metodiewa na bułgarskiego ministra energetyki. Przypomnieć warto, że to właśnie wysokie ceny prądu były zarzewiem bułgarskich demonstracji.

"Sali" wywodzi się z partii Ruch na rzecz Praw i Wolności. Partia ta reprezentuje mniejszości, głównie turecką i muzułmańską, ale także romską, co - według partii prawicowych - jest pogwałceniem bułgarskiej konstytucji mówiącej, że żadna partia nie może działać według linii etnicznej czy religijnej. Partię oskarżano o manipulowanie wynikami wyborów poprzez dowożenie na nie bułgarskich obywateli tureckiego pochodzenia mieszkających na stałe w Turcji - czego jednak zagraniczni obserwatorzy nie byli w stanie ani zweryfikować, ani potwierdzić. 

Metodiew wszedł do parlamentu w zastępstwie byłego parlamentarzysty Emila Iwanowa, który awansował na gubernatora regionu sofijskiego. Wybór ten, notabene, również wywołał społeczne protesty, bowiem Iwanowowi, jak donosi novinite.com, wytyka się związki z przestępczością zorganizowaną, szczególnie ze znaną w latach 90-tych grupą WIS (formalnie firmą ubezpieczeniowo-ochroniarską prowadzoną m.in. przez byłych zapaśników, oskarżaną o wymuszenia, kradzieże i rozprowadzanie narkotyków) . Oraz takie drobnostki, jak 2,5 letni wyrok za pobicie.

Ziemowit Szczerek 

Dowiedz się więcej na temat: Ziemowit Szczerek | Bułgaria | Sofia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje