Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Czechy są dla Słowacji zagranicą. Ale nie do końca...

​Minęło już 20 lat od rozpadu Czechosłowacji, i jasnym jest, że wiele się zmieniło w obu krajach, które przez 70 lat stanowiły jedno państwo. Ale efekty rozwodu tej - kompletnej kiedyś - rodziny nadal można odczuć. Ale w obu krajach inaczej.

Po ustanowieniu dwóch niezależnych państw 1 stycznia 1993 roku, mieszkańcy tak Czech, jak i Słowacji pełni byli niepewności i obaw co do tego, jak będzie wyglądał następny rozdział ich historii - już jako państw niezależnych. 

Reklama

Dziś te emocje - dawniej tak mocne - wydają się już historią. Szczególnie dla młodszych pokoleń, tych, które nigdy nie doświadczyły ani komunizmu, ani jego upadku. I które nigdy nie doświadczyły dylematu wyboru obywatelstwa: czeskie czy słowackie? Czego jestem częścią? Dla którego kraju mam pracować? 

To nie były łatwe pytania, jeśli wziąć pod uwagę, że kultura i języki tych dwóch narodów zawsze się na siebie nakładały. Czeski i słowacki są do siebie bardzo podobne. To pozwoliło tym dwóm narodom dzielić te same media, szkolnictwo, rozrywkę (w tym literaturę), gazety, magazyny, programy telewizyjne, filmy i tak dalej. Bez wątpienia przebywanie pod tym samym parasolem przez 70 lat miało znaczący wpływ na wzajemne postrzeganie tych dwóch języków. 

Zaczęły się jednak pojawiać pomiędzy oboma krajami znaczące dysproporcje. Co zaskakujące, na Słowacji po rozpadzie Czechosłowacji nie zmieniło się wiele. Poza posiadaniem osobnego języka (który jest w kraju językiem urzędowym), Słowacy, chcąc nie chcąc, nadal są wystawieni na mocne oddziaływanie języka czeskiego, i dlatego pokolenia urodzone w późnych latach 80-tych i wczesnych 90-tych nadal doskonale orientują się w czeskiej kulturze. 

Słowacy znają czeski. W drugą stronę to nie działa tak samo

Nawet dziś nie dubbinguje się wielu czeskich programów telewizyjnych. To samo dotyczy wielu czasopism sprzedawanych na Słowacji. Słowacy nie mają specjalnych problemów ze zrozumieniem języka swoich sąsiadów, kiedyś - członków rodziny. Na Słowacji język czeski nie jest postrzegany jako obcy, raczej jako część codziennego życia. Czeski uważa się powszechnie za część słowackiej kultury. I dotyczy to również najmłodszych Słowaków- czeskie kreskówki, na przykład, są bardzo popularne wśród słowackich dzieci, które - nie zdając sobie z tego często sprawy - posługują się niektórymi czeskimi wyrazami. 

Po drugiej stronie granicy sprawy mają się jednak inaczej. Od 1990 roku w Republice Czeskiej podejmuje się o wiele mniej starań by wspierać kulturę swej dawnej drugiej połowy. Inaczej, niż na Słowacji, młodzi Czesi nie są wychowywani w środowisku wystawionym na działanie kultury słowackiej, szczególnie jeśli chodzi o język. Młodzi ludzie w Republice Czeskiej nie mają codziennie do czynienia z językiem słowackim. Prowadzi to do większego niezrozumienia własnych sąsiadów. Kolejny wyraźny przykład widać w filmach. Na Słowacji czeskie filmy są wyświetlane w wersji oryginalnej, bez tłumaczenia. Słowackie filmy w Czechach są dubbingowane.

Brak równowagi w relacjach kulturowych pomiędzy państwami, które stanowiły jedno państwo wydaje się pogłębiać. Godny pożałowania jest także fakt, że 20 lat po rozwodzie języki tak bardzo się od siebie odsuwają. A razem z tą tendencją bledną także możliwości stworzenia w byłej Czechosłowacji społeczeństwa wielojęzycznego. Gdy Czechosłowacja upadała, nikt nie wiedział, jak będą wyglądały relacje miedzy dwoma państwami. Od końca I wojny światowej Czechosłowacja istniała przez 70 lat, w wyjątkiem II wojny światowej, kiedy to Słowacy zostali zmuszeni przez nazistowskie Niemcy do stworzenia niezależnego państwa faszystowskiego. I pomimo, że podział kraju nastąpił nie tak dawno temu, żyje już nowe pokolenie, które nie pamięta radykalnych zmian, które miały miejsce w Czechosłowacji we wczesnych latach 90-tych.

Pośród powodów rozwodu między Czechami a Słowacją nie było kwestii związanych z kulturową dominacją, nienawiścią czy rozbuchanym nacjonalizmem po którejkolwiek ze stron. Podział Czechosłowacji był alternatywą dla nierozwiązywalnych sporów co do dalszej polityki ekonomicznej i politycznej. Zmiany oparto na bazie wzajemnego porozumienia pomiędzy oboma stronami. Nie było żadnych aktów agresji. Pomimo atmosfery niepewności, która cechowała lata 90-te, współpraca pomiędzy dwoma państwami, szczególnie na poziomie państwowym, jest dobra. 

Rozwód, ale nie do końca

Oczywiście, wielu zgodzi się, że przyjacielskie relacje pomiędzy Czechami a Słowacją  nie są przeszłością i obie strony z trudnością przyjmują do wiadomości fakt, że są dla siebie wzajemnie zagranicą. Kontakty Czechów ze Słowakami widać na każdym poziomie. Na przykład popularne jest wśród Słowaków studiowanie na czeskich uniwersytetach: nie muszą oni wykazywać się żadnym dowodem posługiwanie się językiem czeskim, a procedura rekrutacyjna jest dość prosta. Dlatego wielu Słowaków studiuje na uniwersytetach w Pradze, Brnie, Ostrawie czy Ołomuńcu. A mimo, że znajomość słowackiego wśród Czechów słabnie, wykładowcy (i pracodawcy) nie mają problemu z akceptacją Słowaków. Poszukując pracy w Czechach, Słowacy również nie napotykają wielu utrudnień. Kolejnym poziomem jest kultura, a szczególnie przemysł filmowy, który rośnie w Pradze i przyciąga wielu dobrych słowackich aktorów. 

Praga, w porównaniu z Bratysławą, jest miastem wielokulturowym I międzynarodowym, co sprawia, że jest atrakcyjna dla Słowaków, którzy nie traktują jej jako “zagranicy", a raczej jako "coś pomiędzy".W każdym razie, pomimo rosnących różnic pomiędzy językami, nie wydaje się prawdopodobne, że Czechy staną się dla Słowaków krajem, w którym - w krótkiej perspektywie - napotkają barierę językową. Co więcej, dzisiejsza wymiana transgraniczna i współpraca kulturalna pomiędzy oboma krajami  jest widoczna również dla tych, którzy w latach 90-tych wątpili w utrzymywanie kontaktów w przyszłości. Nawet słowackie kiełbaski i tradycyjny ser  - bryndza - sprzedają się w Czechach jak świeże bułeczki. I choć trudno sobie wyobrazić, żeby następne pokolenie Czechów odkryło na nowo swych słowackich sąsiadów i bardzo mocno do nich zbliżyli, ale głębsza współpraca w ramach podzielonej rodziny może się pogłębiać.  Martina Cebecauerová gained her BA in International Relations and European Studies at Metropolitan University Prague, the Czech Republic. She is currently working as an intern for New Eastern Europe. 

Martina Cebecauerová

"New Eastern Europe"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje