Reklama

Reklama

Brakuje 50 tys. noclegów dla pielgrzymów na Światowe Dni Młodzieży

Komitet Organizacyjny na niewiele ponad sto dni przed Światowymi Dniami Młodzieży zebrał deklaracje dotyczące 298 tys. noclegów dla pielgrzymów, którzy pod koniec lipca przybędą do Polski. Według wyliczeń organizatorów potrzeba jeszcze ponad 50 tys. miejsc.

Deklaracje, które udało się zebrać do tej pory, dotyczą zarówno miejsc u rodzin jak i noclegów w tzw. punktach zakwaterowania zbiorowego, czyli w szkołach, remizach itp.

Reklama

Z tego około 35 proc. stanowią miejsca noclegowe u rodzin. Organizatorom zależy, żeby właśnie takich noclegów było jak najwięcej, bo - jak mówią - korzystając z gościny u rodzin, pielgrzym w pełni może przeżyć to wydarzenie, pod względem kulturowym, a także duchowym.

Co w przypadku, kiedy miejsca się nie znajdą?

Komitet Organizacyjny ŚDM ma zamiar podpisać 106 umów z samorządami. Dzięki nim będzie możliwe udostępnienie szkół, remiz itp. - Jesteśmy w połowie. Liczymy, że do końca kwietnia uda nam się podpisać wszystkie porozumienia - mówi Krystian Ciempka z Departamentu Logistyki KO ŚDM.

Pielgrzym pod namiotem

Ponadto mają powstać miasteczka namiotowe ŚDM. W tym zakresie organizatorzy będą współpracować m.in. z organizacjami harcerskimi.

I tak Skauci Europy mają udostępnić teren przy ul. Parkowej na stadionie "Korona" na 2-2,5 tys. osób. Miasteczko ZHR na Ruczaju przy ul. Łojasiewicza ma pomieścić około 2 tys. osób, a na terenie gminy Michałowice i przy ul. Fortecznej 28 w Krakowie z pomocą ZHP utworzonych zostanie ok. 8-10 tys. miejsc.

Do tego - we współpracy z organizacją Opus Dei - kolejna baza namiotowa powstanie przy ul. Kolnej (dla około 3 tys. osób), a proobronna organizacja Strzelec ma gościć w Woli Więcławskiej około 5 tys. młodzieży, głównie polonijnej.

W Krakowie i wokół Krakowa mają też powstać miasteczka komercyjne. Te jednak są inicjatywami prywatnymi - organizatorzy ŚDM nie odpowiadają za te miejsca.

Kto może przyjąć pielgrzyma?

Organizatorzy powtarzają, że oczekiwania wobec gospodarzy nie są wielkie. Gość potrzebuje dostępu do łazienki i około 3 m kw., gdzie mógłby rozłożyć karimatę i śpiwór. Rodziny nie mają obowiązku przygotowywania posiłków, ale śniadania będą mile widziane.

Bariera językowa - to jedna z przeszkód, która sprawia, że wielu mieszkańców Polski ma opory przed przyjęciem zagranicznych gości. - Jako nastolatka brałam udział w Światowych Dniach Młodzieży w Rzymie i Paryżu. Rodziny, które mnie przyjmowały, mówiły tylko w swoich ojczystych językach, których ja nie znałam. Daliśmy radę. Język naprawdę nie jest problemem - przekonywała Ewelina Młynarczyk z Wadowic, która w tym roku sama ugości ośmiu pielgrzymów.

Kiedy gospodarze dowiedzą się, jakiej narodowości będą pielgrzymi, których przyjmą w swoich domach?

Jak tłumaczy Agnieszka Lewandowska z departamentu logistyki KO ŚDM, stanie się to w momencie, gdy organizatorzy przydzielą grupy młodzieży do konkretnych parafii.  - Mam nadzieję, że stanie się to już niedługo. Rozpoczynamy kwaterowanie pielgrzymów. System rejestracyjny wysyła wówczas wiadomość do komitetu parafialnego i danej grupy z odpowiednią informacją. Wtedy te dwa podmioty - komitety parafialne i grupy pielgrzymów - mogą się skontaktować, a koordynatorzy parafialni będą mogli poinformować rodziny, kto do nich przyjedzie - wyjaśnia.

***

Osoby, które chcą przyjąć pielgrzymów w swoich domach mogą pobrać stosowną deklarację pod tym linkiem. Po wypełnieniu powinny ją przekazać komitetowi przy swojej parafii.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne