Reklama

Reklama

Polska uczestniczka obiadu z papieżem dla PAP: żarty i dowcip sytuacyjny

Uczestniczka obiadu z papieżem, Małgorzata Krupnik, przyznała, że sobotnie spotkanie przy stole w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich obfitowało w pełną serdeczności rozmowę, żarty, a nawet dowcip sytuacyjny.

- Na początku byliśmy bardzo spięci. Nie wiedzieliśmy, jak się odezwać do papieża, jak zacząć rozmowę. To Franciszek nas zachęcał: "mówcie coś do mnie, rozmawiajmy" - opowiadała polska wolontariuszka ŚDM z Andrychowa, która pracowała przy rejestracji pielgrzymów  biskupów i ochotników.

Reklama

- Dowiedziałam się o tym, że zaproszono mnie na obiad z papieżem miesiąc temu, ale byłam tak zajęta pracą, że nie miałam czasu nawet na to, by to sobie uświadomić - przyznała.

"Franciszek bardzo dużo żartuje"

- Franciszek bardzo dużo żartuje, mogliśmy się o tym przekonać. Były przy stole sytuacje, które można uznać za dowcip sytuacyjny - podkreśliła Małgorzata Krupnik. Jak zauważyła, papież w zabawny sposób komentował to, co działo się przy stole.

Poinformowała, że rozmowę prowadzono po włosku i hiszpańsku. - Ja rozmawiałam z papieżem po hiszp

ańsku - wyjaśniła.

- To było niezwykle serdeczne spotkanie - zapewniła Małgorzata Krupnik.


Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy