Petru: Wypowiedź prezydenta Obamy jednak nie przeszła bez echa

- Miałem wrażenie, że wszyscy są naprawdę zadowoleni z tego szczytu - powiedział Ryszard Petru, po śniadaniu, które zorganizował dla premierów oraz ministrów spraw zagranicznych i ministrów obrony z sojuszniczych dla Nowoczesnej partii europejskich skupionych w ALDE. Petru relacjonował, że podczas rozmowy pojawiły się też pytania o Polskę. Lider Nowoczesnej odniósł się też do wzbudzającej kontrowersje wystawy "Polska w NATO", prezentowanej na Stadionie Narodowym. Spotkanie odbyło się na marginesie trwającego w Warszawie szczytu NATO.

- Każdy głos był podobny, że szczyt NATO jest bardzo udanym szczytem. Na przykład premier Estonii powiedział, że dla niego to jest historyczny szczyt - relacjonował przebieg spotkania Ryszard Petru.

Reklama

Lider Nowoczesnej podkreślił wagę tego, że szczyt NATO odbył się w Warszawie. - Miałem wrażenie, że wszyscy są naprawdę zadowoleni z tego szczytu. Pokazaliśmy jako NATO siłę i przekonanie, że art. 5 będzie działał. 

- Wiem, że wczoraj wieczorem była długa dyskusja o Rosji. Jest duża świadomość ataków na poziomie propagandowym w różnych krajach Unii Europejskiej, w kontekście chociażby Brexitu. W tym gronie, w jakim się spotkaliśmy, jest pełna świadomość wyzwań - powiedział. 

Petru mówił, że w trakcie rozmowy pojawił się też polski wątek. Podkreślił, że dotychczas kraje takie jak Gruzja czy Ukraina traktowały Polskę jako wzór do naśladowania. - Dzisiaj już Polska jest mniej wzorem do naśladowania. Padały pytania, dlaczego Polska stała się taka eurosceptyczna, co się dzieje w Polsce. Wypowiedź prezydenta Obamy jednak nie przeszła bez echa - powiedział Petru.

- Dostałem przed chwilą pytanie, czy to nie oznacza osłabienia Polski w NATO - dodał. - Jestem przekonany, że nie, bo NATO jest sojuszem militarnym - ocenił Petru.

Drugim wątkiem, o którym rozmawiano była sprawa Wielkiej Brytanii. - Powiedziałem, że boję się Europy trzech prędkości - oświadczył Petru. 

- Fakt, że szczyt jest w Warszawie pokazuje, że dzisiaj możemy być razem, że możemy być silniejsi razem, i to jest też apel do polskiego rządu, żeby wyciągnął wnioski - zaznaczył Petru. 

Ryszard Petru pytany o komentarz do wystawy "Polska w NATO", prezentowanej na Stadionie Narodowym, na której zabrakło polityków, którzy wprowadzali nasz kraj do Sojuszu, a pojawiły się twarze Jana Olszewskiego, Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy, ocenił, że to "żenujące".

- Nie rozumiem, jak można nie pamiętać o roli Lecha Wałęsy i o osobie, która podpisywała członkostwo w NATO, czyli o Bronisławie Geremku. To świadczy o małostkowości. Wielcy ludzie pamiętają o innych wielkich ludziach, nawet jeżeli byli oni ich przeciwnikami. Trochę wstyd panie i panowie z rządu - stwierdził.

W spotkaniu zorganizowanym przez Ryszarda Petru w sobotę rano w Hotelu Polonia wzięli udział premierzy, ministrowie spraw zagranicznych i ministrowie obrony, zrzeszeni w ALDE.

W rozmowach uczestniczyli premierzy Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Luksemburga, Holandii oraz Słowenii. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje