Afera podsłuchowa

Biznesmen Marek F. zatrzymany w związku z aferą taśmową

Według nieoficjalnych doniesień, kolejna osoba została zatrzymana w związku z aferą taśmową. Jak podaje portal wyborcza.pl, zatrzymano Marka F. - biznesmena, udziałowca firmy Składy Węgla, jednego z najbogatszych Polaków. Według "Wyborczej" trwa przeszukanie w domu przedsiębiorcy w Konstancinie.

Jak czytamy, mężczyzna "mógł czuć się pokrzywdzony przez rząd, bo kilka tygodni temu działania prokuratury doprowadziły do zatrzymań w Składach Węgla i całkowicie sparaliżowały ich działalność". Marek F. ma 40 proc. udziałów w Składach Węgla. To jeden z najbogatszych Polaków. W zeszłym roku zajął 67. pozycję w rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

Reklama

Według gazety, w 2013 roku jego majątek szacowano na 440 mln złotych. Jego pierwsza spółka, którą sprzedał w 2006 roku za 450 mln złotych zajmowała się świadczeniem usług dla publicznych jednostek służby zdrowia. W 2010 roku założył Falenta Investments.

Parę tygodni temu CBŚ zatrzymało 10 osób zajmujących kierownicze stanowiska w Składach Węgla. Podejrzani są n. in. o oszustwa I pranie brudnych pieniędzy na kwotę 85 mln złotych (czytaj więcej na ten temat w serwisie Biznes).

Marek F. po zatrzymaniu przez ABW miał być kompletnie zaskoczony - podaje RMF FM.

To już drugie zatrzymanie w tej sprawie. Do pierwszego doszło w ubiegłą środę. Zatrzymano wówczas menadżera restauracji Sowa & Przyjaciele, gdzie spotykali się politycy nagrani na taśmach ujawnionych przez "Wprost". 

Łukasz N. usłyszał dwa zarzuty: nielegalnego nagrywania i udostępniania tych nielegalnych nagrań. Mężczyzna jest na wolności, bo wpłacił 40 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. 

Ma dwa razy w tygodniu zgłaszać się na policję. Ma też zakaz opuszczania kraju. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

Polityczna burza

Polityczna burza rozpętała się ponad tydzień temu, gdy tygodnik "Wprost" opublikował taśmy.

Na pierwszym upublicznionym nagraniu słychać, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym. Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 roku. W listopadzie Rostowski został zdymisjonowany; pod koniec maja 2014 roku do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

W innej nagranej rozmowie były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz miał mówić Sławomirowi Nowakowi, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. W sprawie treści tej rozmowy praska prokuratura wszczęła śledztwo w poniedziałek.

W poniedziałek tygodnik "Wprost" opublikował kolejne stenogramy z rozmów polityków, m.in. szefa MSZ Radosława Sikorskiego i b. ministra finansów Jacka Rostowskiego. W zeszłym tygodniu "Wprost" opublikował m.in. treść rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza oraz prezesa NBP Marka Belki.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje