Afera podsłuchowa

Dyplomaci: Słowa Sikorskiego szkodzą relacjom z USA

Słowa Radosława Sikorskiego o sojuszu z USA nie pomogą nam w nawiązywaniu dobrych relacji z przedstawicielami amerykańskiej administracji - mówią anonimowo pracownicy placówek dyplomatycznych w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowski podkreślają, że takie wypowiedzi powodują, że ich wieloletnia praca idzie na marne.

Jak dodają anonimowi rozmówcy, takie stwierdzenia utrudniają kontakty z amerykańskimi politykami, wprowadzają pewną nieufność w relacjach. Szkodzą także relacjom ze Stanami Zjednoczonymi, a ich upublicznienie utrudni ich pracę. 

Reklama

Nie mają oni także wątpliwości, że takie słowa nigdy nie powinny paść z ust szefa dyplomacji, bo ten powinien zawsze zachowywać się dyplomatycznie. Poza tym ich koledzy z innych zagranicznych placówek dyplomatycznych dopytują o sprawę, a oni muszą tak naprawdę robić dobrą minę do złej gry.

W tej całej sprawie bardzo dyplomatycznie zachowuje się Departament Stanu USA. Przedstawiciele tej instytucji odmawiają komentarza w sprawie taśm - dodają, że Polskę i USA łączy niewiarygodnie silny sojusz.

"Te rozmowy nie wpłyną na polsko-amerykańskie relacje" -  tak ocenia natomiast Ryszard Schnepf ambasador RP w Stanach Zjednoczonych. Polski dyplomata w przesłanym do nas oświadczeniu wskazuje, że sojusz umacnia się.

Paweł Żuchowski


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy