Reklama

Reklama

Dziedziczak w Europie będzie walczył z "polskimi obozami"

Jan Dziedziczak - kandydujący z wielkopolskiej listy PiS - uważa, że majowe wybory do Parlamentu Europejskiego to będzie pojedynek cywilizacyjny. On sam, w przypadku zdobycia mandatu, zamierza w europarlamencie walczyć "o dobre imię Polski”.

Oceniając na poniedziałkowej konferencji w Ostrowie Wielkopolskim, że wybory do PE będą pojedynkiem cywilizacyjnym, Dziedziczak powiedział, że "PiS proponuje konkretne rozwiązania, które mają na celu doprowadzenie do tego, by standard życia Polaków zrównał się ze standardem życia mieszkańców Europy Zachodniej, żeby żyło nam się tak samo dobrze".

Reklama

Stąd wzięły się - dodał poseł PiS - projekty w tzw. nowej piątce PiS, czyli wprowadzenie "500 plus" od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26 roku życia, "trzynastkę" dla emerytów, przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, obniżenie z 18 do 17 proc. stawki PIT i obniżenie kosztów pracy.

Dziedziczak, który będzie kandydował z 10. miejsca listy PiS w Wielkopolsce zapewnił, że on sam też ma konkretny program i wie co chciałby robić w Parlamencie Europejskim. Jego celem - jak mówił - będzie "walka o dobre imię Polski" i m.in. przebijanie się z prawdą historyczną o Polsce.

"Będę walczył z niekorzystnymi dla Polski stereotypami, czyli z kłamstwami historycznymi np. o polskich obozach koncentracyjnych, czy rzekomym udziale Polaków w Holokauście" - powiedział Dziedziczak.

Odpowiadając na pytanie ocenił, że trudno jest określić jaka jest wizja programowa konkurencji PiS, czyli Koalicji Europejskiej, w wyborach do PE. "Koalicję Europejską tworzą tak naprawdę ugrupowania, których program nie tylko nie uzupełnia się wzajemnie, ale w wielu przypadkach on się wyklucza. A to dla wyborców oznacza, że zapowiedzi tego środowiska nie będą realizowane" - uważa Dziedziczak.

Jego zdaniem, są pomysły, wokół których politycy Koalicji Europejskiej są zgodni. "Konkretnie chodzi o nadanie przywilejów dla związków homoseksualnych, co za kilka lat może zakończyć się zgodą na adopcję dzieci przez takie pary. Wyborcy muszą mieć świadomość, że głosując na KE głosują za tego typu pomysłami" - powiedział.

Dziedziczak zaapelował o masowy udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Liderem listy PiS w Wielkopolsce ma być obecny europoseł tego ugrupowania Zdzisław Krasnodębski, z drugiego miejsca startować wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska, a z trzeciego posłanka PiS Joanna Lichocka. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje