Reklama

Reklama

Prezes PiS: To PO broniła pedofilii

"Ani purpura, ani Nobel, ani Oscar, ani światowa czy europejska sława nikogo nie uchroni przed odpowiedzialnością za zbrodnie pedofilii" - powiedział Jarosław Kaczyński w Łodzi. Prezes PiS, w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego, mówił również o deprawowaniu dzieci i strefach szariatu.

"W polityce a w szczególności w kampaniach wyborczych, szczególnie tak ważnych jak ta, pewne rzeczy trzeba powtarzać. Trzeba przede wszystkim uświadamiać wszystkim, jaka jest stawka tej kampanii, tych wyborów i kolejnych wyborów, bo dopiero ta świadomość może prowadzić obywateli do decyzji, żeby pójść i decyzji także o tym, żeby głosować na Prawo i Sprawiedliwość" - podkreślił Kaczyński podczas konwencji regionalnej PiS w Łodzi.

Reklama

"My w tych wyborach możemy zrobić pierwszy krok, niezmiernie ważny krok, do tego, żeby się obronić przed różnymi niebezpieczeństwami" - stwierdził prezes PiS.

Zagrożona złotówka i dzieci

Jednym z niebezpieczeństw, o których mówił Kaczyński, jest zagrożenie dla polskiej złotówki, która - jak zaznaczył - jest "swego rodzaju barierą i fortyfikacją" chroniącą naszą gospodarkę i gospodarstwa domowe. Zdaniem prezesa PiS, wprowadzenie w Polsce euro zniszczyłoby tę fortyfikację. "Polska gospodarka stałaby się bardzo nieodporna na wstrząsy zewnętrzne (...) Znaleźlibyśmy się w sferze bardzo powolnego rozwoju, można powiedzieć stagnacji" - ocenił.

Kolejnym niebezpieczeństwem, na które wskazał Kaczyński, jest pozbawienie Polaków prawa do wychowywania dzieci i wnuków, a także ich "deprawowanie i demoralizowanie seksualizacją od najmłodszych lat". "To jest kierunek, któremu musimy się przeciwstawić" - podkreślił prezes PiS. 

"Nie chcecie stref szariatu? Głosujcie na PiS"

Prezes PiS podkreślił, że kwestia tzw. przymusowej relokacji imigrantów wiąże się bezpośrednio z kwestią bezpieczeństwa Polski. "Co się dzieje na zachód od naszych granic, to państwo wiecie. Nie chcę tego opowiadać, bo znów będą mówili, że mam jakieś uprzedzenia. A ja mówię po prostu o faktach. Faktach, którym się nie da zaprzeczyć" - mówił.

"Czy chcecie państwo, żeby w Polsce były strefy, gdzie rządzi szariat?" - pytał Kaczyńśki, a sala odpowiedziała chóralnie "Nie". "No właśnie i sądzę, że w Polsce jest bardzo niewiele osób, które tego chcą. A jeśli chcemy tego uniknąć, co się musi stać? Musi zwyciężyć Prawo i Sprawiedliwość" - oświadczył.

Prezes PiS przestrzegał, że jeśli PiS nie wygra, społeczne programy tego ugrupowania - 500 plus od lipca dla każdego dziecka, obniżony wiek emerytalny, 13. emerytura, wyprawka, bezpłatne leki, czy podwyżka najniższych płac - mogą być zagrożone.

"To wszystko, co uczyniliśmy, po to, by wszystkie grupy polskiego społeczeństwa żyły lepiej niż przedtem, to też będzie zagrożone" - przekonywał Kaczyński.

"Koledzy z naszej partii czasem mówią - przecież oni osiem lat rządzili i nie dali (pieniędzy na programy społeczne). No ale oni nie mogli dać. Tak rządzili, że nie można było wtedy dać. Bo oni nie potrafią rządzić, a my potrafimy" - przekonywał Kaczyński. 

Problem pedofilii - nie tylko w Kościele

Podczas wystąpienia lider PiS nawiązywał do czwartkowego głosowania w Sejmie nad nowelą Kodeksu karnego, która zaostrza kary za przestępstwa dotyczące m.in. pedofilii. W głosowaniu nad nowelą nie wzięło udziału 143 ze 145 członków klubu PO-KO, dwóch zagłosowało za przyjęciem noweli. Nie głosował też żaden z posłów Nowoczesnej.

"Jesteśmy w większości, jak i większość Polaków, katolikami i popieramy Kościół, ale to oczywiście nie oznacza, że popieramy czy chcemy tolerować jakąkolwiek patologię w Kościele" - mówił Kaczyński.

Jak zaznaczył, dziś toczy się pewna gra, w której "bezczelność i hipokryzja przekracza wszelkie granice". "Próbuje się wmówić, że to my, formacja, która już od kilkunastu lat walczy, niemalże od początku swojego istnienia, o zaostrzenie tego wszystkiego, co ma służyć pedofilii, że ta formacja jest za nią odpowiedzialna, i to w Kościele, tak jakbyśmy kontrolowali Kościół" - mówił szef PiS podkreślając, że to kłamstwo.

Kaczyński dodał, że "byli tacy i są tacy, którzy bronili pedofilii". "Oni są nawet bardzo łatwi do nazwania (...) to przede wszystkim partia Platforma Obywatelska i jej sojusznicy" - dodał wskazując na to, co się działo podczas czwartkowego głosowania w Sejmie.

"Nie poparli tej ustawy i żadne ich deklaracje, opowieści niczego tutaj nie są w stanie zmienić. Oni się zasłaniają komisją ds. zbadania kwestii pedofilii w Kościele" - kontynuował. "Chcę wyraźnie powiedzieć: PiS jest gotowe poprzeć komisję, która będzie badać sprawę pedofilii, ale nie tylko w Kościele, tylko we wszystkich środowiskach" - podkreślił.

"Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie stwierdza: ani purpura, ani Nobel, ani Oscar, ani światowa czy europejska sława nikogo nie uchroni przed odpowiedzialnością za zbrodnie pedofilii" - dodał szef PiS. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje