Reklama

Reklama

Timmermans w Warszawie: Przed nami dużo pracy

Przed nami dużo pracy, a najważniejszym elementem tej pracy jest pokazanie pracownikom, że warto być związkowcami i że negocjowanie układów zbiorowych jest ważne dla płac wszystkich pracowników – mówił wiceszef KE Franz Timmermans podczas spotkania z przedstawicielami polskich związków zawodowych.

W poniedziałek w siedzibie Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z wiceszefem KE.

Reklama

Jak podkreślił podczas spotkania Franz Timmermans, "przed nami dużo pracy, a najważniejszym elementem tej pracy jest pokazanie pracownikom, że warto być związkowcami i że negocjowanie układów zbiorowych jest ważne dla płac wszystkich pracowników".

Zwrócił też uwagę, że "w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie nie ma negocjacji układów zbiorowych ludzie o wysokich kwalifikacjach dostają znacznie większe wynagrodzenia niż ludzie ze średnimi czy niskimi kwalifikacjami". Jego zdaniem taka sytuacja jest "paliwem dla ruchów populistycznych".

"Ja widzę przyszłość związków zawodowych na dwa sposoby - jako masową siłę do organizowania i prowadzenia układów zbiorowych, a po drugie, jako siłę, która działa na rzecz pracowników tak, że stwarza im szansę rozwoju w przypadku, gdy miejsca ich pracy będą mogły zniknąć" - podkreślił Franz Timmermans. Wskazał tu na polski przemysł węglowy.

Jego zdaniem, żeby transformacja energetyczna działała na korzyść polskich pracowników, trzeba mieć "program i pieniądze, żeby wdrożyć strategię". "Żeby to osiągnąć potrzebujemy związków zawodowych" - zaznaczył wiceszef KE.

Przed spotkaniem z przedstawicielami związków zawodowych Franz Timmermans wziął udział w debacie z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i byłym premierem, kandydatem Koalicji Europejskiej do europarlamentu Włodzimierzem Cimoszewiczem.

"Europa jest na rozdrożu"

Wiceprzewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski podkreślił na spotkaniu z wiceszefem KE, że przysłuchiwał się tej debacie. Zwrócił uwagę, że "Franz Timmermans był jedyną osobą, która wspomniała podczas debaty o związkach zawodowych, o tym, jakie są ważne i że trzeba je wzmacniać".

Ostrowski podkreślił, że "Europa stoi przed wyzwaniami, jest na rozdrożu i wydaje się, że kształtują się dwa scenariusze". "Albo silniejsza, bardziej zintegrowana, tolerancyjna, demokratyczna Europa, albo - i o tym wspominali dzisiaj wszyscy paneliści podczas dyskusji - rozpad Unii Europejskiej, powrót do nacjonalizmu, do rozmontowywania siłami odśrodkowymi UE" - wskazał.

"Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Musimy zrobić wszystko, aby Europa była zjednoczona, silna i demokratyczna, a także bliżej obywateli i bardziej socjalna" - mówił Ostrowski. Jak dodał, dla OPZZ ważne jest, aby "Europa była przestrzenią, w której urzeczywistniona jest zasada równości".

Wiceprzewodniczący OPZZ zaznaczył także, że "pracownicy chcieliby swobodnie przemieszczać się po wewnętrznym rynku pracy i otrzymywać za pracę wynagrodzenie, jakie przewidziane jest m.in w układach zbiorowych". "Naszym celem jest bezpieczeństwo socjalne w UE, chcemy dobrej jakości miejsc pracy i Europy solidarnej" - podkreślił.

W spotkaniu z wiceszefem KE wzięli udział przedstawiciele związków zawodowych, m.in. nauczycieli, sektora publicznego, kolejarzy, marynarzy, psychologów i psychoterapeutów.

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce odbędą się 26 maja. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy