Reklama

Reklama

UE27 przygotowuje deklarację z warunkową zgodą na przedłużenie brexitu

Przywódcy unijnej "27" zgadzają się na opóźnienie brexitu do 22 maja pod warunkiem, że umowa brexitowa zostanie przyjęta w przyszłym tygodniu w brytyjskim parlamencie - tak brzmi projekt wniosków przygotowanych na szczyt, ujawniony przez unijnych dyplomatów.

Przywódcy unijnej "27" po wysłuchaniu premier Theresy May przygotowują deklarację, w której mają wskazać warunkową datę technicznego przedłużenia brexitu. Zgoda na to ma być uzależniona od przyjęcia w przyszłym tygodniu przez Izbę Gmin porozumienia o wyjściu z UE.

Maksymalne opóźnienie do 22 maja

Reklama

Według źródeł dyplomatycznych, z którymi rozmawiała PAP, najbardziej prawdopodobne jest, że datą, na którą wskażą przywódcy, będzie 22 maja. Taka data jest w projekcie wniosków, który wyciekł do mediów. To o ponad miesiąc wcześniej, niż chciałaby Wielka Brytania. Premier May złożyła wniosek, by wydłużenie było do końca czerwca.

Dyplomaci relacjonują, że na to jednak nikt - poza Polską - nie chce w UE się zgodzić. Polscy dyplomaci uważają, że nie ma problemów prawnych związanych z tym, że wyjście byłoby już po wyborach do europarlamentu, ale większość w UE obawia się takiego scenariusza.

Dlatego przedłużenie miałoby sięgać właśnie maksymalnie do 22 maja, bo dzień później zaczynają się eurowybory. Jednak prezydent Francji Emmanuel Macron, a także szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani mówią o dacie kwietniowej.

Głos szefa PE

Antonio Tajani tłumaczył za zamkniętymi drzwiami, że Zjednoczone Królestwo musi wyjść z UE do 11 kwietnia (na konferencji prasowej mówił z kolei o 18 kwietnia), bo od tego czasu trzeba przygotowywać eurowybory. Chodzi o takie kwestie, jak przeprowadzenie kampanii czy wydrukowanie kart wyborczych.

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla Wielkiej Brytanii, ale też dla innych krajów, bo jeśli Zjednoczone Królestwo nie wyszłoby z UE, trzeba by mu "oddać" miejsca do PE, które zostały rozdysponowane w związku z brexitem. W Polsce to jest jeden dodatkowy mandat.

Projekt wniosków ze szczytu również przypomina o tym, że wynegocjowana umowa nie podlega negocjacjom.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje