Reklama

Reklama

Szczyt UE. Premier Luksemburga: Nie będzie zgody na cięcia w praworządności

Wydaje się, że nie ma szans na wykreślenie w konkluzjach unijnego szczytu zapisu o uwarunkowaniu wydatkowania pieniędzy od praworządności. Coraz więcej krajów mówi "nie". Premier Luksemburga Xavier Bettel praktycznie zagroził wetem - donosi brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.

"Cięcia w budżecie to już jest coś trudnego do zaakceptowania, żeby znaleźć kompromis trzeba było powiedzieć 'tak', ale żeby akceptować cięcia w wartościach, cięcia w praworządności - to z mojej strony będzie 'nie'" - zapowiada premier Luksemburga Xavier Bettel. 

Reklama

Już niektórzy zresztą mówią, że Viktora Orbana będzie można zadowolić kilkoma miliardami na politykę spójności. Może się więc okazać, że polski premier nie będzie miał wyjścia i uwarunkowanie budżetu - może w wersji trochę bardziej rozmytej - ale będzie musiał zaakceptować - zauważa Szymańska-Borginon. Więcej na rmf24.pl

Morawiecki: Nie dla uznaniowości

Poniedziałek (20 lipca) będzie czwartym dniem szczytu unijnego w Brukseli. W nocy toczyły się trudne negocjacje w sprawie kształtu funduszu odbudowy.  

Polska nie zgadza się m.in. na uwzględnienie w konkluzjach szczytu zapisów dotyczących praworządności, jak również uzależnienie wypłaty funduszy od przyjęcia przez konkretne państwa zobowiązania o neutralności klimatycznej do 2050 r. 

- Musimy uzyskać to, na co wskazujemy od samego początku, tj. brak jakiejkolwiek uznaniowości po stronie ciał unijnych w obszarze przede wszystkim praworządności. Cały czas negocjujemy kwestie związane z klimatem - podkreślił Morawiecki.

Więcej o sprawie pisze wysłannik Interii Bartosz Bednarz TUTAJ.

Jest nowa propozycja kompromisu

Szef Rady Europejskiej Charles Michel poinformował w poniedziałek wieczorem, że ma gotowy nowy tekst zapisów na szczyt i jest przekonany, że osiągnięcie porozumienia przez przywódców jest możliwe. Obrady w gronie 27 państw mają się zacząć 1,5 godz. po wysłaniu przez niego propozycji.

"Mam zamiar wysłać moją nową propozycję do wszystkich liderów. To owoc kolektywnej pracy wszystkich liderów i ich zespołów. Wiem, że ostatnie kroki są zawsze najtrudniejsze, ale jestem przekonany, że nawet jeśli jest to trudne, nawet jeśli będzie wymagało dalszej pracy, to porozumienie jest możliwe" - powiedział w Brukseli Michel.

Zobacz: Fundusze powiązane z praworządnością. Szczegóły propozycji Charlesa Michela

Według źródeł unijnych kolacja liderów rozpocznie się 90 min po tym, gdy delegacje otrzymają tekst Michela. Czas ten ma pozwolić przedstawicielom państw członkowskich zapoznać się z założeniami ponad 60-stronicowego dokumentu.

Jego główne zręby zostały wypracowane w nocy, ale w poniedziałek dalej toczyły się rozmowy w mniejszych grupach, żeby rozwiązać trudne dla niektórych państw kwestie. Premier Mateusz Morawiecki brał udział w spotkaniu z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel, prezydenta Francji Emmanuela Macrona, premiera Holandii Marka Rutte, a także szefów rządów Danii, Luksemburga, Węgier i Łotwy.

Proponowany kompromis zakłada, że granty na ożywienie gospodarek mają sięgać 390 mld euro zamiast planowanych pierwotnie 500 mld euro. Takie zmniejszenie dotacji będzie oznaczało konieczność cięć np. w wydatkach na rolnictwo, politykę spójności czy transformację energetyczną, ale na razie nie wiadomo, jak będą one dokładnie wyglądały.

Nowa propozycja zakłada jednocześnie zmniejszenie rabatów dla głównych płatników do unijnej kasy. Dla Polski problematyczną kwestią pozostawała sprawa powiązania środków unijnych z praworządnością oraz uwarunkowanie środków na transformacje energetyczną z zadeklarowaniem celu neutralności klimatycznej do 2050 r.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne