Reklama

Reklama

Polska poprze kandydaturę Tuska? Głos Andrzeja Dudy

Rząd podejmie decyzję ws. ewentualnego poparcia kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej, oceniając także jego zasługi dla kraju; ja mam jedno oczekiwanie: żeby Polska miała z tego korzyść, że ktoś takie stanowisko zajmuje - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda.

Prezydent był pytany na środowej konferencji prasowej w Warszawie, czy Polska udzieli poparcia Tuskowi na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej. "To jest decyzja rządu, którą rząd w odpowiednim czasie, jak sądzę, podejmie" - odparł Duda.

Reklama

"Rząd w tej sprawie decyzję podejmie, rozumiem, że oceniając także i w tym zakresie zasługi pana obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska dla Polski, z punktu widzenia także i interesu Rzeczypospolitej. Bo zawsze taka decyzja musi być oceniana z punktu widzenia Rzeczypospolitej" - podkreślił. 

Jak zaznaczył prezydent, on sam jest "zadowolony, jeśli Polacy pełnią ważne funkcje gdziekolwiek w przestrzeni międzynarodowej, czy przestrzeni światowej".

"Natomiast nie ukrywam, że jeśli są to nominacje w jakimś sensie o charakterze politycznym, to ja mam jedno oczekiwanie: żeby Polska miała z tego korzyść, że ktoś takie stanowisko zajmuje, a więc, żeby ta osoba jednak dbała o polskie interesy. Nie jest to chyba nic nadzwyczajnego, że takie oczekiwanie jest" - dodał Duda.

W środę rano europoseł PiS Ryszard Legutko powiedział, że polski rząd nie może poprzeć kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Polityk odnosił się do wtorkowej wizyty w Polsce kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W radiowych "Sygnałach Dniach" powiedział, że Merkel została poinformowana, iż polski rząd nie może poprzeć kandydatury Tuska na kolejną kadencję.

Także w środę wiceszef MSZ Konrad Szymański powiedział, że temat kandydatury Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej był na marginesie rozmów premier Beaty Szydło z kanclerz Niemiec. Dodał, że w tej sprawie możliwe są różne scenariusze.

Premier Beata Szydło po wtorkowym spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel powiedziała, że jeszcze za wcześnie, by przedstawiać ostateczne stanowisko ws. kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. "Ta kwestia łączy się niezmiennie i nierozerwalnie z przyszłością Unii Europejskiej, z reformami UE, z tym wszystkim, co ma się wydarzyć, więc na pewno będziemy jeszcze do tego tematu wracać" - podkreśliła Szydło pytana, czy z niemiecką kanclerz rozmawiały o poparciu kandydatury Tuska przez polski rząd.

W ostatni piątek Donald Tusk zadeklarował podczas nieformalnego szczytu przywódców UE na Malcie, że jest gotów kontynuować swoją pracę jako przewodniczący Rady Europejskiej, gdy w maju zakończy się jego pierwsza kadencja na tym stanowisku.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje