Wizyta komisji PE w Polsce może zostać odwołana?

Europosłowie z komisji swobód obywatelskich mieli w przyszłym tygodniu przylecieć do Warszawy, by omówić kwestie praworządności w Polsce. Najpierw kontrowersje wzbudzał skład delegacji. Teraz problematycznym wydaje się również program spotkań.

Grupa europosłów, na czele której stoi szef parlamentarnej komisji, chciała się spotkać z przedstawicielami najwyższych władz w Polsce. 

Reklama

Urzędnicy w europarlamencie powiedzieli brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej, że deputowani liczyli na rozmowy z premierem, prezydentem, ministrem sprawiedliwości, szefem MSZ-tu, także prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

Parlamentarna komisja otrzymała informację, że rozmowy odbędą się na niższym szczeblu, a to nie satysfakcjonuje deputowanych. Grupa europosłów nie wyklucza przełożenia wizyty lub jej odwołania.

Brukselska korespondentka Polskiego Radia rozmawiała na ten temat także z polskimi dyplomatami, którzy podkreślili, że zaoferowali europosłom możliwość spotkania z ministrem spraw zagranicznych, wiceszefem MSZ-tu, szefem KRPM, Trybunału Konstytucyjnego i KRS. Zaoferowano im także 3-godzinne seminarium eksperckie. Dodali, że z premierem i prezydentem może się spotykać przewodniczący Parlamentu Europejskiego, a nie szef parlamentarnej komisji. 

Wcześniej, jak informowała Beata Płomecka, kontrowersje dotyczyły składu delegacji, bo nie chciano się zgodzić, by wziął w niej udział Polak - Marek Jurek z grupy konserwatystów. Ostatecznie uzgodniono, że zastąpi go Waldemar Tomaszewski - europoseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje