Reklama

Reklama

Donald Trump Junior porównał syryjskich uchodźców do skittlesów

Donald Trump Junior - podobnie jak swój ojciec - nie przebiera w słowach. Niedawny wpis na Twitterze najstarszego syna kandydata Republikanów na prezydenta USA, w którym porównał on syryjskich uchodźców do owocowych cukierków, wzbudził kontrowersje nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Młodszy Donald Trump opublikował na swoim profilu grafikę przedstawiająca naczynie pełne słodyczy opatrzoną podpisem:

Reklama

"Gdybym miał miskę skittlesów i powiedział ci, że tylko trzy z nich mogą cię zabić, wziąłbyś całą garść? Tak właśnie wygląda nasz problem z uchodźcami z Syrii".

"Ten obrazek mówi wszystko. Skończy z poprawną politycznie agendą, która nie stawia Ameryki na pierwszym miejscu" - dopisał.

Na kontrowersyjne porównanie zareagował koncern Wrigley America, właściciel marki Skittles. "Skittles to cukierki. Uchodźcy to ludzie. Nie czujemy, że analogia [użyta przez Trumpa Jr - red.] była właściwa" - stwierdziła Denise Young, wiceprezes ds. korporacyjnych Wrigley America. Jej wypowiedź przytacza BBC.

"Z całym szacunkiem powstrzymamy się od dalszego komentowania, by nic, co powiemy, nie zostało mylnie zinterpretowane jako zabieg marketingowy" - dodała.

Sztab wyborczy Trumpa nie odniósł się do sprawy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne