Turcja planuje operacje wojskowe w Syrii przeciw Kurdom

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że Ankara przygotowuje kolejne operacje militarne, aby wyprzeć z północnej części Syrii kurdyjskich bojowników. Turcja prowadzi tam ofensywę przeciw Oddziałom Ludowej Samoobrony (YPG).

YPG wchodzą w skład Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), te zaś stanowią ważną część koalicji walczącej pod wodzą USA z Państwem Islamskim (IS) . Jednak Ankara uznaje YPG za przedłużenie zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Erdogan zapewnił, że tureckie wojska nie mają zamiaru "uczynić krzywdy" siłom koalicji, ale Ankara nie może pozwolić, by kurdyjscy bojownicy "grasowali na wolności".

Reklama

Wojska koalicji zajmują pozycje w syryjskim Manbidżu.

Erdogan dodał, że Ankara jest "głęboko zasmucona całkowicie niewłaściwym podejściem (do Syrii), jakie ujawniła Francja", i dodał: "mamy nadzieję, że jest to wynik niewłaściwego postrzegania (sytuacji)".

Prezydent Francji Emmanuel Macron przyjął w czwartek delegację SDF. Po spotkaniu w Pałacu Elizejskim przedstawiciele delegacji poinformowali, że Macron miał obiecać wysłanie wojsk francuskich do północnej Syrii w celu wsparcia walki z IS.

W czwartek źródła w Pałacu Elizejskim podały, że Francja nie planuje operacji militarnej w północnej Syrii poza udziałem w międzynarodowej koalicji walczącej z Państwem Islamskim.

Erdogan powiedział jednak, że ma nadzieję, iż "prezydent Francji nie poprosi Turcji o pomoc, gdy Francję zaleją terroryści na skutek francuskiej polityki".

Turcja rozpoczęła we wtorek atak na Tal Rifaat w Syrii, kontrolowane dotąd przez SDF. W północnej Syrii od 20 stycznia trwa inwazja turecka, nosząca nazwę "Gałązka Oliwna"; głównym jej celem było zdobycie miasta i regionu Afrin, do niedawna bastiony kurdyjskich bojowników, z którym sąsiaduje Tal Rifaat.

W Tal Rifaat znajdowała się baza rosyjska, jednak według sympatyzującego z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem libańskiego portalu al-Masdar, Rosja doszła do porozumienia z Turcją i postanowiła wycofać z Tal Rifaat wszystkie swoje siły, zgadzając się na zajęcie tego terytorium przez wojska tureckie.

Kurdyjskie Oddziały Powszechnej Samoobrony (YPG), które broniły Afrinu przed turecką inwazją, wycofując się z tego miasta zapowiedziały przejście do walki partyzanckiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje