Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Rzecznik rządu odpowiada na zarzuty Nowoczesnej

Nowa ordynacja podatkowa, nowe prawo budowlane, restrukturyzacja górnictwa, likwidacja śmieciowego jedzenia w szkołach i solidarność energetyczna UE - to zdaniem Ryszarda Petru niespełnione obietnice z expose Ewy Kopacz. Te zarzuty są, jak "kulą w płot" - odpowiada PO.

Rok temu 22 września ówczesny prezydent Bronisław Komorowski powołał rząd Ewy Kopacz, 1 października 2014 r. premier wygłosiła w Sejmie expose. Nawiązując do wydarzeń sprzed roku lider Nowoczesnej, na zorganizowanej przed kancelarią szefowej rządu konferencji, mówił o pięciu ważnych obietnicach złożonych przez Kopacz na początku rządów, które - według Petru - nie zostały zrealizowane. Jak dodał odniesienie się do zapowiedzi premier z expose, jest o tyle ważne, iż sama Kopacz "sugeruje nam, że wszystko zostało zrealizowane".

Reklama

Natomiast - jak mówił Petru - nie ma wciąż zapowiedzianej nowej ordynacji podatkowej, która, zaznaczał lider Nowoczesnej, miała być gotowa na początku 2015 r. Podobnie - wskazywał Petru - wciąż nie ma nowego Prawa budowlanego, które również miało być gotowe na początku tego roku.

Zarzucił też Kopacz niezrealizowanie zapowiedzi z expose dotyczących restrukturyzacji górnictwa i ochrony go przed nieuczciwą konkurencją. W opinii lidera Nowoczesnej "sytuacja jest tak beznadziejna, że w Kompanii Węglowej brakuje pieniędzy na wypłaty, a dotacje do Kompanii Węglowej doprowadziły do tego, że kopalnia Bogdanka ma problemy".

Według niego nie została też zrealizowana obietnica dotycząca usunięcia ze szkół tzw. śmieciowego jedzenia, bo - jak mówił - jedzenie w szkolnych stołówkach jest wciąż nadmiernie solone. Ponadto - dodał lider Nowoczesnej - nie została też spełniona zapowiedź dotycząca solidarności energetycznej UE. "Przypomnę: w tej sprawie Polska poniosła porażkę" - powiedział Petru.

Stwierdził też, że za niewykorzystanie ostatnich ośmiu lat "większa odpowiedzialność oczywiście spada" na poprzedniego premiera Donalda Tuska. Ale - dodał Petru - "nieprawdą jest, że ten ostatni rok był rokiem realizacji expose".

Do zarzutów Petru odnieśli się we wtorek po południu rzecznik rządu Cezary Tomczyk i szef sztabu Platformy Marcin Kierwiński. Zdaniem polityków PO, szef Nowoczesnej prowadzi swą kampanię wyborczą nierzetelnie, a jego zarzuty skitowali stwierdzeniem: "kulą w płot".

Tomczyk przypomniał, że założenia do projektu nowej ordynacji podatkowej zostały przyjęte przez rząd 17 marca tego roku; 28 czerwca z kolei w życie weszła nowelizacja Prawa budowlanego, a resort infrastruktury i rozwoju pracuje nad projektem Kodeksu budowlanego. "Trzecia sprawa - rentowność (branży górniczej). Wszyscy znamy zapowiedzi polskiego rządu w tej sprawie, ale pragnę przypomnieć, że polski rząd przyjął bardzo znaczący dokument pt. "Śląsk 2.0", gdzie do województwa śląskiego trafi ponad 120 mld złotych. Jest to duży, kompleksowy program" - dodał.

Kierwiński odniósł się z kolei do kwestii eliminacji jedzenia śmieciowego ze szkół. Podkreślił, że ustawa w tej sprawie została uchwalona w Sejmie w październiku zeszłego roku, a od 1 września obowiązuje zakaz sprzedaży dzieciom tego typu niezdrowych potraw.

"I ostatnia rzecz - kwestia solidarności energetycznej, tak to było nazwane przez pana Ryszarda Petru. Nie rozwinął tak naprawdę pan Ryszard o co dokładnie chodzi mu w tym punkcie, natomiast pragnę przypomnieć, że na wniosek polskiego premiera Rada Europejska, bodajże w marcu, zajmowała się tą problematyką i w konkluzjach z Rady Europejskiej widnieje iż Komisja Europejska przygotuje stosowny pakiet rozporządzeń jeśli chodzi o wspólną politykę energetyczną" - mówił szef sztabu PO.

Przekonywał ponadto, że w ostatnich latach znacznie zwiększyło się bezpieczeństwo energetyczne Polski. "Mówię tu zarówno o interkonektorach na naszej zachodniej granicy, także o tych nowych interkonektorach, które maja być budowane z Litwą i Czechami, zresztą przy udziale środków europejskich. Mówię o nowych blokach energetycznych, liniach przesyłowych. Ten rząd może naprawdę się tutaj wieloma rzeczami poszczycić" - stwierdził Kierwiński.

Jak ocenił, szef Nowoczesnej ma "przemożną potrzebę zaistnienia w debacie publicznej". "Sondaże wskazują, że jest na poziomie progu wyborczego, stąd pewnie taki pomysł, żeby atakować rządzących (...) Zwracamy się jednak do pana Ryszarda Petru, aby prowadził tę kampanię w miarę rzetelnie" - powiedział szef kampanii Platformy.

Tomczyk pytał z kolei, czy "w przypadku budowania programu wyborczego przez pana Ryszarda Petru jest podobnie i czy z podobną skrupulatnością podszedł do swoich obietnic". "Bo tutaj jak kulą w płot"  - ocenił rzecznik rządu.



Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy