Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Sikorski nie wystartuje w wyborach. Komentarze polityków PO

Politycy Platformy Obywatelskiej komentują decyzję Radosława Sikorskiego o rezygnacji ze startu w wyborach parlamentarnych. Zgodnie uznają ją za zaskoczenie i stratę dla rządzącej partii.

Co sądzisz o decyzji Sikorskiego?

Reklama

Według wicepremiera, szefa MON Tomasza Siemoniaka, rezygnacja Sikorskiego z kandydowania w jesiennych wyborach parlamentarnych to strata dla PO. "Marszałek Sikorski jest osobą popularną, która uzyskiwała znakomite wyniki w wyborach" - powiedział we wtorek w "Sygnałach Dnia".

Minister podkreślił, że nie rozmawiał z Radosławem Sikorskim na temat jego rezygnacji z kandydowania. "Nie ma co nadmiernie komentować tej sytuacji. (...) Na pewno na kandydowaniu w najbliższych wyborach parlamentarnych świat się nie kończy" - stwierdził.

To, co najgorsze, już go spotkało

Siemoniak uważa, że Sikorski nie zrezygnował z kandydowania z obawy o kolejną aferę taśmową. "To, co najgorsze, jeśli chodzi o nagrania, już spotkało Radosława Sikorskiego, więc nie sądzę, żeby on miał się kierować jakimiś hipotetycznymi przyszłymi nagraniami" - stwierdził.

Z kolei w radiu TOK FM minister sprawiedliwości Borys Budka odnosząc się do rezygnacji Sikorskiego, zaznaczył, że szanuje jego decyzję. "Myślę, że ona ma charakter męskiej decyzji w trosce o Polskę" - powiedział Budka. Dodał, że "jeżeli ktoś ma pewność, że wejdzie do parlamentu, ale mógłby dla jakiejś części elektoratu stanowić barierę, czy też problem do oddania głosu na Platformę Obywatelską, to podejmując tego typu decyzję pokazuje, że jest patriotą, że zależy mu na dalszym rozwoju kraju, a swój interes odsuwa na plan dalszy".

Zdaniem ministra sprawiedliwości jeszcze "wielokrotnie usłyszymy o Radosławie Sikorskim w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu". Budka, pytany o to, czy jest miejsce dla byłego marszałka Sejmu w PO i powrót do istotnych ról w partii odpowiedział, że "w Platformie Obywatelskiej jest miejsce dla każdej wartościowej osoby". "Natomiast jestem przekonany, że (...) Radosław Sikorski będzie chciał skoncentrować się na innych aspektach (...) przed nim, myślę, otwarta oferta międzynarodowa dotycząca wykorzystania jego doświadczeń, być może będzie chciał w ogóle od życia publicznego odpocząć, tak, że czas pokaże" - podsumował minister.

Zaskoczony minister

Minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki w TVN24 podkreślił, że Sikorski samodzielnie "podjął decyzję w konsekwencji różnych zdarzeń" i była ona zaskoczeniem. Dodał, że to wyborcy powinni oceniać takich ludzi i "szkoda, że Radosław Sikorski tę decyzję ogłosił w taki sposób", ale "ma do tego pełne prawo".

Sikorski został powołany na stanowisko marszałka we wrześniu 2014 r., pełnił tę funkcję przez 9 miesięcy. Zastąpił Ewę Kopacz, która po odejściu Donalda Tuska do Brukseli, stanęła na czele rządu. W czasie, gdy Sikorski był marszałkiem, Sejm uchwalił szereg ustaw zapowiedzianych przez Kopacz w expose; wśród nich m.in.: zwiększenie do 2 proc. PKB wydatków na obronność, czy ustawa "złotówka za złotówkę" dot. świadczeń rodzinnych.

Sikorski jest parlamentarzystą od 2005 roku - najpierw senatorem, potem, od 2007 roku posłem.

Decyzja w porozumieniu z rodziną

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała we wtorek na konferencji prasowej, że żałuje, iż Sikorski nie będzie kandydował w wyborach parlamentarnych i nie podda się weryfikacji wyborców. Przypomniała, że w ostatnich wyborach parlamentarnych Sikorski miał "wspaniały wynik", powyżej 90 tysięcy głosów.

"Ostatnie miesiące to dla Sikorskiego nie był łatwy czas, opinie prasowe, opinie na jego temat, które pojawiały się w życiu publicznym, były na pewno dla niego bardzo trudne. Podjął decyzję (o rezygnacji ze startu w wyborach) z tego, co wiem w porozumieniu ze swoją rodziną, każdy ma prawo do takiej decyzji, chociaż uważam, że to jest ze szkodą dla polskiej polityki, bo politycy powinni jednak mierzyć się - jeżeli wchodzą do polityki - z wyborcami i ich przekonywać, to wyborcy powinni decydować, kogo chcą widzieć w polityce, a kogo nie" - oceniła marszałek Sejmu.

"Sikorski sam podjął tę decyzję; żałuję, że nie kandyduje" - podkreśliła Kidawa-Błońska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne