Reklama

Reklama

Wybory parlamentarne 2015

Czeska prasa o wyborach parlamentarnych: Polska nie jest Węgrami

"Zbywanie nadchodzącej zmiany stwierdzeniem, że Polska stanie się drugimi orbanowskimi Węgrami, świadczy o ciężkim niezrozumieniu historii i gardzeniu wyborcami w obu krajach. (...) Platforma Obywatelska, a jeśli to uogólnimy - liberalny obóz proeuropejski przegrał podobnie jak na Węgrzech przede wszystkim wskutek własnego zużycia i niezdolności do zewnętrznego zrewitalizowania się" - oceniają "Hospodarske Noviny".

Komentując we wtorek wynik wyborów parlamentarnych w Polsce czeski dziennik ekonomiczny "Hospodarske Noviny" zaznaczył, że sukces PiS w żadnym razie ne zagraża demokracji, ale ujawnia osłabienie etosu liberalnego.

Reklama

"Polacy w niedzielę wybrali zmianę, która przeraża ich europejskich partnerów. Zamiast podobnie jak niektórzy warszawscy liberałowie popadać w histerię, Europejczycy - a szczególnie postkomunistyczni sąsiedzi - powinni zastanowić się nad tym, co się naprawdę w Polsce stało i jaka nauka może z tego dla nich wypływać" - wskazuje gazeta "Hospodarske Noviny".

"Zbywanie nadchodzącej zmiany stwierdzeniem, że Polska stanie się drugimi orbanowskimi Węgrami, świadczy o ciężkim niezrozumieniu historii i gardzeniu wyborcami w obu krajach. (...) Platforma Obywatelska, a jeśli to uogólnimy - liberalny obóz proeuropejski przegrał podobnie jak na Węgrzech przede wszystkim wskutek własnego zużycia i niezdolności do zewnętrznego zrewitalizowania się" - oceniają "Hospodarske Noviny".

"Kaczyński na to zużycie rządu czekał i zaoferował zmianę, która budzi u Polaków przychylne skojarzenia. Z własnej historii znają przecież patriotyzm, znają silnych przywódców. Skoro im ktoś w sytuacji gdy są rozgniewani na aktualny obóz rządzący zaoferował alternatywę, wybrali ją. Gdyby rządził  ktokolwiek inny, najprawdopodobniej skończyłby tak samo, wartości takie jak liberalizm i europejskość grają tu jedynie niewielką rolę" - pisze czeski dziennik dodając, iż "nie da się tego wyjaśnić wyłącznie często powtarzanymi w zachodnich mediach kliszami o silnym nacjonaliźmie, populiźmie i eurosceptycyźmie w Polsce".

"Demokracja w Polsce nie jest zagrożona, ale etos liberalizmu tak. I to w żadnym razie z powodu wodzowskiego stylu polityki Jarosława Kaczyńskiego. Europejscy partnerzy podobnie jak w przypadku orbanowskich Węgier nie  zauważają lub zdają się nie zauważać, że liberalna i proeuropejska elita często sama skompromitowała się różnymi rodzajami korupcji, takim samym ciągiem do władzy jaki wytyka swym konserwatywnym oponentom, oderwaniem się od realiów codziennego życia ludzi" - konkluduje gazeta, według której "wiarygodność to główna rzecz, jakiej brakowało polskiej elicie politycznej i jakiej powszechnie brak europejskim politykom".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy