Reklama

Reklama

Lenz: Będę jeszcze rozmawiał z Iwoną Hartwich

Będę jeszcze rozmawiał z Iwoną Hartwich, bo mimo siódmego miejsca na liście ma duże szanse na mandat - mówi szef kujawsko-pomorskiej Platformy Tomasz Lenz. Przekonuje, że nie mógł umieścić Hartwich wyżej.

Znana z protestów osób niepełnosprawnych w Sejmie Iwona Hartwich, umieszczona na siódmym miejscu listy Koalicji Obywatelskiej w Toruniu oświadczyła w środę, że nie wystartuje z tej listy w wyborach, ponieważ miała mieć na niej trzecie miejsce.

Reklama

Tomasz Lenz tłumaczy jednak w rozmowie z PAP, że zgodnie z przyjętymi zasadami układania list "w pierwszej piątce musi być kandydat z Włocławka, to jest pani Kopaczewska, musi być kandydat z Grudziądza, to jest pan Szymański, a na piątym miejscu musi być samorządowiec - to jest akurat radna gminy Łubianka pani Zalewska". Ponadto w pierwszej piątce, dodaje, muszą być dwie kobiety. Kolejny na liście, zaznacza, jest Antoni Mężydło, które jest wiele lat posłem.

"Pierwszym wolnym miejscem, które wynika z ogólnie przyjętych przez zarząd krajowy zasad, to jest miejsce siódme. I takie miejsce zaproponowałem Iwonie Hartwich" - powiedział Lenz.

Zapowiedział, że będzie jeszcze rozmawiał z Iwoną Hartwich, czy jednak nie zechciałaby wystartować z list KO. "Tym bardziej, że z okręgu, z którego będzie startowała, Platforma ma - moim zdaniem - szanse na sześć mandatów. Przy jej nazwisku i rozpoznawalności miałaby ogromne szanse na wybór" - podkreślił.

Hartwich rezygnuje z kandydowania

Hartwich napisała na portalu społecznościowym, że nie będzie kandydować w wyborach do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej. "Podczas rozmów, na które zostałam zaproszona przez poważnego polityka Platformy Obywatelskiej, otrzymałam propozycję startu w wyborach z miejsca trzeciego, na które się zgodziłam" - wyjaśniała.

Zaznaczyła, że jeszcze w lipcu telefonicznie zapewniano ją, że nic się w tej sprawie nie zmieniło. Tymczasem we wtorek dowiedziała się, że ma startować z miejsca numer siedem.

"Moje działania od 12 lat związane są z walką o poprawę sytuacji Osób z Niepełnosprawnościami w Polsce, dlatego dzisiejszą decyzję Platformy Obywatelskiej odbieram jako niepoważne potraktowanie nie tylko mojej osoby, ale również środowiska Osób z Niepełnosprawnościami" - zaznaczyła we wpisie. "Cała sytuacja jest dla mnie bardzo przykra i czuję się oszukana" - dodała.

We wtorek Koalicja Obywatelska zaprezentowała "jedynki" list wyborczych do Sejmu. Lider PO-KO Grzegorz Schetyna startuje z pierwszego miejsca w Warszawie, druga na tej liście jest szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

W Toruniu, gdzie na liście jest Hartwich, na pierwszym miejscu jest Tomasz Lenz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne