Reklama

Reklama

​"Powiedzmy dość". Apel współpracowników Mazowieckiego ws. PiS

"Zbliża się przełomowa chwila dla Ojczyzny! Komu jej los nie jest obojętny, komu nie jest obojętne, czy jego dzieci będą żyły w pokoju i wolności, ten powinien głosować 13 października. O to apelujemy, w dniu, gdy Sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję tworzenia pierwszego rządu bez kierowniczej roli partii" - czytamy w apelu byłych współpracowników Tadeusza Mazowieckiego.

Całość odezwy przytacza na swojej stronie Rp.pl. Wydany w 30. rocznicę powierzenia Tadeuszowi Mazowieckiemu przez Sejm kontraktowy misji stworzenia rządu apel nawołuje do uczestnictwa w wyborach. W liście znalazła się bardzo obszerna krytyka partii rządzącej.

Reklama

"Tadeusz Mazowiecki od podstaw zbudował rząd jako fundament demokratycznej władzy: koalicyjność traktował poważnie, nieskrępowane dyskusje i różnorodność opinii były podstawą podejmowanych przez niego najtrudniejszych decyzji. Był samodzielnym dysponentem władzy państwowej, odpowiedzialnym jedynie przed Sejmem. Odporny na pokusy władzy, z głębokim poczuciem służby, odszedł kilkanaście miesięcy później, gdy uznał, że stracił społeczny mandat. Był przekonany, że twarde zasady moralne i oparte na nich prawo tworzą autorytet demokratycznego państwa - wspólnoty wszystkich obywateli" - piszą autorzy.

"Dzisiaj jest ona zagrożona. Od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość dzieją się w Polsce rzeczy budzące głęboki niepokój. PiS przejęło władzę legalnie. Dostało prawo do rządzenia krajem zgodnie z udzielonym przez wyborców mandatem, wykroczyło jednak poza ten mandat wielokrotnie, nadużywając i łamiąc Konstytucję. By móc zmieniać ustrój państwa, PiS Konstytucję praktycznie zawiesiło" - czytamy.

Jak przekonują autorzy odezwy, "władza jest w rękach Jarosława Kaczyńskiego". "Obezwładniane są mechanizmy demokracji, zostają fasady, za którymi kryje się samowola faktycznego dysponenta. Przedstawiciele władzy szukają wybiegów, aby odmówić wykonania prawomocnych wyroków sądów. Nie cofają się przed kłamstwem i oczernianiem przeciwników. Towarzyszy temu propaganda przypominająca najgorsze czasy komunistycznego bezprawia. Polska zamienia się w państwo kierowane "poza wszelkim trybem"" - piszą.

"Ten proces trzeba przerwać póki to możliwe, póki nie dosięgnie on mechanizmu wyborów, także zmieniając je w fikcję. Jeśli to się stanie, stracimy wolnościowy dorobek trzech dekad. Zatoczymy krąg i wrócimy do państwa z kierowniczą rolą jednej partii" - apelują.

"Zbliża się przełomowa chwila dla Ojczyzny! Komu jej los nie jest obojętny, komu nie jest obojętne, czy jego dzieci będą żyły w pokoju i wolności, ten powinien głosować 13 października. O to apelujemy, w dniu, gdy Sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję tworzenia pierwszego rządu bez kierowniczej roli partii. Nie bierzmy na sumienia tego, co może się stać, gdy PiS dostanie na kolejne lata możliwość niszczenia demokratycznego państwa. Odsuńmy ich od władzy. Powiedzmy dość!" - podsumowują.

Pod listem podpisało się ponad 40 byłych współpracowników Tadeusza Mazowieckiego. M.in.: Bronisław Komorowski, Jacek Ambroziak, Leszek Balcerowicz, Izabella Cywińska, Jan Dworak, Władysław Frasyniuk, Waldemar Kuczyński, Małgorzata Niezabitowska, Janusz Onyszkiewicz, Hanna Suchocka i Jan Widacki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL