Wybory prezydenckie 2015

Jarubas: Kryzys demograficzny podstawowym problem kraju

Walkę z kryzysem demograficznym jako podstawowym problem kraju, stworzenie dobrej przestrzeni dla rozwoju mieszkańców i dbanie o interes narodowy w polityce zagranicznej - zapowiedział w sobotę kandydat PSL na prezydenta Adam Jarubas.

W sobotę Nowym Korczynie (Świętokrzyskie) Jarubas zainaugurował swoją kampanię wyborczą; to rodzinna gmina polityka, który wychowywał się w pobliskiej Błotnowoli.

Reklama

Jak mówił w swoim wystąpieniu, dzięki pełnieniu od dziewięciu lat funkcji marszałka województwa świętokrzyskiego i doświadczeniu we wcześniejszej pracy na różnych szczeblach samorządu "zna problemy Polaków" i wie, jak je rozwiązywać.

- Stanisław Mikołajczyk powiedział kiedyś: "nie traćcie wiary w lepszą przyszłość Polski - i to przesłanie kieruję dzisiaj do młodego pokolenia - mówił Jarubas.

- Dzisiaj największe wyzwanie to stworzenie dobrej przestrzeni do rozwoju, bo miejsce Polski, Polaków jest w kraju, a nie na zmywaku w Anglii czy na budowie w Niemczech. (...) Za podstawowy problem z którym trzeba walczyć, uznaję kryzys demograficzny - podkreślił polityk PSL.

Jego zdaniem należy stworzyć system zachęt i ułatwień w prawie gospodarczym, polityce finansowej, prawie podatkowym. - Aby ludzie którzy nie widzieli dla siebie perspektyw przed kilkoma laty i wyjechali z Polski, chcieli tutaj powrócić, by chcieli pracować w Polsce i płacić tutaj podatki, tu zakładać firmy i podejmować pracę - mówił Jarubas.

W opinii kandydata PSL dużo udało się już zrobić w polityce prorodzinnej, ale - jak mówił - zostało jeszcze "wiele wyzwań". Dodał, że być może będzie można pójść wzorem np. Węgier i doprowadzić do tego, by rodziny w których jest co najmniej troje dzieci, w ogóle nie płaciły podatku dochodowego.

Jarubas zaznaczył, że jako prezydent będzie chciał podjąć kwestię polityki repatriacyjnej. - Jesteśmy to winni ludziom, którzy mieszkają za wschodnią granicą, przecież nie z własnej woli. Dla tych, którzy będą chcieli, państwo polskie powinno zabezpieczyć możliwość powrotu, pracy tutaj - to problem który powinniśmy podjąć razem z samorządami - powiedział.

Kandydat ludowców odniósł się też do polityki zagranicznej. - Pojawiają się pytania, czy polska polityka jest bardziej proamerykańska, proniemiecka, antyrosyjska, antyukraińska? Chcę stanowczo dziś tutaj powiedzieć: jako przyszły prezydent będę prowadził politykę propolską - podkreślił.

W opinii Jarubasa dzisiaj zadaniem polskiej dyplomacji jest przede wszystkim mocne branie pod uwagę "interesu narodowego". - Tak robią kraje Trójkąta Weimarskiego, tak robią Francja i Niemcy - mocno stawiając interes swój, przy zrozumieniu dla polityk europejskich i my też musimy tak robić: bardzo mocno dbać o interes narodowy - dodał.

Polityk zadeklarował, że chce zakończyć "wojnę polsko-polską", "bezproduktywny, jałowy spór polityków PO i PiS". - Być może po raz pierwszy nadarza się okazja, aby nie głosować przeciwko komuś i czemuś (...). Wreszcie nadarza się okazja, by głosować za - za rozumem, za zgodą, za Polską, za naszą mocną pozycją w Europie i na świecie, za bezpieczeństwem - mówił Jarubas.

Dodał, że chce zostać prezydentem Polski, by zrealizować "pragnienie wielu pokoleń Polaków" o wolnej, suwerennej, ambitnej, aktywnej, Polsce. - Patrzmy do przodu, niech dobro Rzeczypospolitej będzie dla nas najwyższym nakazem. Razem wybieramy przyszłość - powiedział.

Jarubas podkreślił, że rozpoczyna swoją kampanię w rodzinnej gminie, bo miejsce, z którego się wywodzimy, jest małą ojczyzną. - Właśnie dlatego rozpoczynam tę kampanię tutaj, (...), a nie w jakiejś bogatej sali z drogimi telebimami czy confetti i innym bogatym wyposażeniem. Tego tutaj nie ma - tutaj są ludzie, tu jest Polska - podkreślił.

W inauguracji kampanii Jarubasa, zorganizowanej na korczyńskim rynku, uczestniczyło ponad tysiąc działaczy PSL z woj. świętokrzyskiego, małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i mazowieckiego, a także okoliczni mieszkańcy - przyjaciele, sympatycy polityka i rodzina marszałka.

Byli także szef sztabu wyborczego europoseł Krzysztof Hetman oraz minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który w sztabie odpowiada za program.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje