Reklama

Reklama

Leszek Miller: Marek Belka odmówił kandydowania na prezydenta

"Robert Biedroń nie był jedynym kandydatem. Wiem, że zwracano się do Marka Belki, aby kandydował na urząd prezydenta, ale odmówił" – ujawnił Leszek Miller, były premier, dzisiaj europoseł.

Jak dodał w programie "Gość Wydarzeń" w Polsacie News, zagłosuje na Biedronia "tylko wtedy, gdy jego kandydaturę na prezydenta wysunie konwencja zgodna ze statutem partii".

Reklama

Przypomnijmy, w tym tygodniu poparcia Biedroniowi - jako wspólnemu kandydatowi koalicji lewicowej w najbliższych wyborach prezydenckich - udzieliła najpierw Rada Krajowa Lewicy Razem, a następnie Zarząd Krajowy SLD.

Miller odniósł się również do organizowanego w Jerozolimie Forum Holokaustu i nieobecności na nim Andrzeja Dudy. "Zgodzę się z prezydentem, że dobrze uczynił, nie jadąc do Jerozolimy. Siedziałby wśród zaproszonych bez szans na zabranie głosu w tak ważnym momencie, w tak ważnym zgromadzeniu" - powiedział Miller w "Gościu Wydarzeń".

Jak przypomniał, "Yad Vashem firmują najważniejsze czynniki izraelskie z prezydentem i rządem włącznie. Uciekanie w tłumaczenie, że to prywatna impreza jest niepoważne" - stwierdził.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne