Reklama

Reklama

​Onet ujawnia szczegóły protestu wyborczego komitetu Rafała Trzaskowskiego

Komitet wyborczy Rafała Trzaskowskiego w swoim proteście wyborczym złożonym w Sądzie Najwyższym domaga się stwierdzenia nieważności wyborów z 12 lipca i wymienia liczne nieprawidłowości - informuje Onet, który dotarł do tego dokumentu.

"Mając na uwadze, rozmiar i ilość naruszeń, które wystąpiły na nieznaną dotąd skalę i tym samym niewątpliwie miały istotne znaczenie i wpływ na wynik wyborów, szczególnie biorąc pod uwagę niewielką różnicę uzyskanych przez kandydatów głosów, wnoszę o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały stwierdzającej nieważność dokonanego 12 lipca 2020 roku wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej" - czytamy w proteście wyborczym komitetu Rafała Trzaskowskiego. 

Reklama

Argumenty komitetu dotyczą m.in. działalności TVP, której zarzucono "jawną agitację", co "biorąc pod uwagę szeroki zasięg mediów publicznych, miało istotny wpływ na wynik wyborów".

Co więcej, komitet zarzuca TVP złamanie prawa poprzez "przygotowywanie oraz finansowanie ze środków publicznych Telewizji Polskiej S.A. materiałów wyborczych kandydata Andrzeja Dudy". Jako przykład podano m.in. materiał "Wiadomości" z 24 czerwca

W skardze wymienione są powtarzające się problemy z głosowaniem: kłopoty z dopisaniem do spisu wyborców czy pakiety wyborcze, które nie dotarły do obywateli. Komitet wymienia także komisje, w których brak pieczęci na kartach do głosowania spowodował nieważność tych głosów.

Wskazane są także bardzo poważne naruszenia przez pojedyncze komisje wyborcze: arbitralne unieważnianie głosów oddanych na Rafała Trzaskowskiego czy dopisywania dodatkowego krzyżyka przy nazwisku Andrzeja Dudy, co również miało skutkować unieważnieniem głosu - twierdzą autorzy skargi.

"W wyborach prezydenckich doszło do naruszeń, które skutkowały pogwałceniem zasady równości i to zarówno w odniesieniu do wyborców, jak również do kandydatów na urząd prezydenta RP (...). Skala naruszeń niewątpliwie jest ogromna, a w efekcie wpłynęła na wynik wyborów" - konkludują przedstawiciele Rafała Trzaskowskiego.

Do wniosku dołączono liczne relacje wyborców Trzaskowskiego.

Sąd Najwyższy ma 30 dni na rozpatrzenie protestów wyborczych.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje