Reklama

Reklama

Ważny polityk PSL: Trzaskowski nie jest moim kandydatem

Rafał Trzaskowski nie jest ani moim kandydatem, ani większości mojego środowiska; uważam, że władze centralne PSL nie powinny udzielać mu klarownego poparcia - powiedział członek prezydium PSL w woj. lubelskim Przemysław Litwiniuk.

Litwiniuk powiedział portalowi wPolityce.pl, że na wschodzie Polski Rafał Trzaskowski nie ma co liczyć na poparcie PSL i już w pierwszej turze wielu ludowców oddało głos na urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama

Litwiniuk pytany przez PAP o swoją wypowiedź podkreślił, że ze względu na doświadczenia we współrządzeniu PSL-u i PO w latach 2007-2015 nie spodziewa się, żeby większość elektoratu PSL oddała w drugiej turze wyborów prezydenckich głos na kandydata Koalicji Obywatelskiej. "Co więcej, uważam - jako szef struktur powiatowych i członek władz wojewódzkich PSL w Lublinie - że władze naczelne Stronnictwa nie powinny mu udzielać klarownego poparcia" - oświadczył.

"Rafał Trzaskowski nie jest moim kandydatem, nie jest kandydatem większości mojego środowiska, ale to, że są w PSL tacy ludzie, dla których jest kandydatem, to z jednej strony wada - brak monolitu Stronnictwa, a z drugiej strony jednak barwa tego naszego PSL. U nas można mieć własne zdanie, nie trzeba się wpisywać w jeden przekaz" - dodał polityk ludowców.

Według niego, takie wartości jak stabilność w funkcjonowaniu państwa, jak zasada współdziałania władz, w szczególności w sferze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, mogą przesądzać o decyzjach wyborczych ukierunkowanych "na aktualnego piastuna urzędu prezydenta", mimo deficytów, które w oczach ludowców były dostrzegane. "Deficytów, jeśli chodzi o jego samodzielność polityczną, deficytów w zakresie przestrzegania konstytucji, ładu ustrojowego, zasady podziału władz" - wyliczał Litwiniuk.

W jego ocenie, druga kadencja Andrzeja Dudy "daje pewne nadzieje na taką bardziej wyizolowaną od bieżącej polityki obozu rządowo-parlamentarnego prezydenturę, a zarazem bardziej wkomponowaną w szersze oczekiwania społeczne".

Litwiniuk powiedział też, iż żałuje, że nie doszło jeszcze do debaty pomiędzy Dudą i Trzaskowskim. "Bo ona mogłaby w pewien sposób ukierunkować zapatrywania także ludowców na przyszły wybór. Myślę, że potrzeba też, żeby władze centralne PSL postawiły tym kandydatom pytania o pewne bardzo konkretne sprawy programowe, o ich stosunek do tych spraw i wtedy można byłoby bardziej precyzyjnie kierunkować swoje oceny, co do postaw wyborców PSL i działaczy Stronnictwa w wyborach 12 lipca" - powiedział polityk.

Wyraził też nadzieję, że mimo nacisków ze strony silnych zwolenników współpracy z PO władze Stronnictwa z jej prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zachowają w tej sprawie umiar i rozsądek. "Mam nadzieję, że podejmą rozmowy programowe także z urzędującym prezydentem. Tak, żeby zweryfikować wolę współpracy i akceptację dla naszych podstawowych postulatów programowych, takich jak na przykład 'Emerytura bez podatku'. Myślę, że o to trzeba zapytać obu kandydatów o ich stosunek do tej propozycji" - podkreślił Litwiniuk.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje