Reklama

Reklama

​Wybory 2020. Prezydent Torunia nie przekazał danych mieszkańców Poczcie Polskiej

Prezydent Torunia Michał Zaleski poinformował, że nie przekazał Poczcie Polskiej danych mieszkańców ze spisu wyborców. Wskazał na istniejące w jego ocenie poważne zagrożenie naruszenia zasady przetwarzania danych osobowych w obecnym stanie prawnym.

O decyzji włodarza miasta magistrat poinformował we wtorek (28 kwietnia) wieczorem na stronie internetowej. "Prezydent Miasta Torunia Michał Zaleski nie przekazał Poczcie Polskiej danych ze spisu wyborców. Udostępnienie spisów stanowiłoby niezgodne z prawem przetworzenie danych" - podkreślono w komunikacie UM.

Reklama

Jak zaznaczono, prezydent, odpowiadając na wniosek Poczty Polskiej S.A., powołał się na kwestie związane z ochroną danych osobowych.

"Informuję, że zarówno ja, jak i Urząd Miasta, którym kieruję, jesteśmy gotowi podejmować działania, w tym także współpracę z podmiotami zewnętrznymi w zakresie organizacji wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w ramach ustanowionych i obowiązujących przepisów związanych z tym doniosłym aktem wyborczym" - podkreślił Zaleski w odpowiedzi dla Poczty Polskiej.

"Istnieje poważne zagrożenie"

W jego ocenie "w obecnym stanie prawnym istnieje poważne zagrożenie, że udostępnienie operatorowi wyznaczonemu tych danych 'do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku', w sposób istotny naruszy zasady przetwarzania danych osobowych".

Wcześniej we wtorek o tym, że nie przekaże danych ze spisu wyborców Poczcie Polskiej, poinformował także prezydent Grudziądza Maciej Glamowski.

Nakaz udostępnienia spisów wyborców

W czwartek samorządowcy (m.in. prezydenci Warszawy, Gdańska, Sopotu i Sosnowca) ujawnili, że otrzymali od Poczty Polskiej e-mail z nakazem udostępnienia spisów wyborców wraz z danymi osobowymi - adresami, imionami, nazwiskami i numerami pesel. Część z nich zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie, argumentując, że żądanie Poczty nie ma podstawy prawnej.

Poczta Polska poinformowała, że skierowany do samorządów wniosek o przekazanie danych ze spisu wyborców wynika z roli, jaką ten operator ma pełnić w obsłudze głosowania w ramach wyborów prezydenckich. Polegać ona będzie na dostarczeniu do wyborców pakietów wyborczych, a następnie przekazania kart wyborczych do obwodowych komisji wyborczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne