Reklama

Reklama

Wybory 2020. Rafał Trzaskowski: Mamy dość języka nienawiści

"Jeżeli spotka mnie najwyższy zaszczyt zostać prezydentem, to nie pozwolę, żeby nas dzielono, żeby nas opluwano, nie pozwolę na ten język pogardy" - mówił w sobotę 6 czerwca w Krakowie kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski.

"Wychodzę z wami "na pole", na ubite pole upomnieć się o lepszą Polskę" - zwrócił się do krakowian przybyłych na Rynek Główny.

Reklama

Trzaskowski podkreślił, że patrząc na zebranych na krakowskim rynku widzi, coś, czego nie pamięta od 1989 roku: "tej więzi, uśmiechu wtajemniczonych, których jest większość w Polsce, ludzi, którzy mają dość krzyku, podniesionego głosu, którzy chcą podstawowego szacunku, spokoju, uśmiechu".

Trzaskowski o konserwatywnych wartościach

"Dzisiaj jest ta okazja, żeby się do siebie uśmiechnąć. Łączy nas marzenie innej Polski, takiej, z której wszyscy możemy być dumni, w której jest spokój, w której nie ma krzyku, agresji, nie ma bez przerwy manipulacji" - mówił kandydat na prezydenta. 

"W Polsce jest miejsce dla każdego na spokojną emeryturę" - żartował.

"Polski, która jest dumna, silna i twarda dla partnerów, ale nie musi ich cały czas obrażać. Takiej Polski właśnie potrzebujemy" - oświadczył kandydat KO.

Podczas przemówienia Trzaskowski mówił o konserwatyzmie, zaznaczając, że "niektórzy mówiąc o konserwatywnych wartościach czasami nadużywają tego słowa". "Tak naprawdę konserwatywne wartości to uczciwość, przyzwoitość, prawdomówność, a dzisiaj rządzącym tak bardzo tego brakuje, tak jak szacunku dla innych. Konserwatyzm odrzuca radykalizm, konserwatyzm odrzuca nacjonalizm" - wskazał.

"Przywiązanie do tradycyjnych wartości najbardziej kojarzy mi się z honorem" - podkreślił i dodał, że szacunek do tradycji i konserwatywnych wartości, to również dobre wychowanie.

"Mamy dość języka nienawiści"

Trzaskowski nawiązując do piątkowych obrad Sejmu, ocenił, że 4 czerwca powinien być dniem, w którym Polacy powinni świętować odzyskanie wolności i być razem. "Dwa dni temu władza nieformalna w osobie prezesa Kaczyńskiego postanowiła pokazać pogardę, w ten dzień święta, kiedy powinniśmy być razem, mówiąc hołota - na to nie ma naszej zgody".

"Mamy dość języka nienawiści, mamy dość prób dzielenia nas, wydawania świadectwa moralności - kim oni są, żeby nam wydawać świadectwa moralności" - wskazał prezydent Warszawy.

Trzaskowski nawiązując do postaci niderlandzkiego filozofa Barucha Spinozy powiedział, że tak jak on, jest niepokorny i niezależny. "Jeśli ktoś będzie mnie oskarżał, że jestem niepokorny, niezależny, to mu odpowiem - tak jak większość Polek i Polaków, bo z tego zna nas cały świat - z niezależności, niepokorności i solidarności, z tego nas znają i nikt nam tej dumy nigdy nie zabierze" - mówił.

"Nigdy nam nikt nie zabierze dumy z tego, że jesteśmy twardzi, że jesteśmy hardzi i większość w takich historycznych momentach potrafi powiedzieć - mamy dość" - zaznaczył kandydat KO.

"Tradycja i wartości tradycyjne przede wszystkim zobowiązują i dlatego tutaj w Krakowie chcę powiedzieć jedną rzecz do władzy, która mieni się władzą konserwatywną, opartą o wartości - wartości zobowiązują" - zakończył Trzaskowski.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje