Reklama

Reklama

Wybory samorządowe 2014

RMF24: Skandal wyborczy. Wiceszef KBW ma naprawić szkody

Romuald D., były wiceszef Krajowego Biura Wyborczego, ma naprawić szkody powstałe w wyniku skandalu podczas wyborów samorządowych w 2014 roku – ustalił reporter RMF FM Paweł Balinowski. Będzie tego żądało właśnie KBW.

Dwa lata temu podczas wyborów samorządowych na całej linii zawiódł wyborczy system informatyczny, opracowany przez zewnętrzną firmę, a wyniki głosowania poznaliśmy z ponad tygodniowym opóźnieniem.

Reklama

Naprawienie szkód znaczy pokrycie ich z własnej kieszeni. KBW na razie nie dzieli się kwotą, jakiej będzie żądało od byłego wiceszefa Krajowego Biura Wyborczego. Z informacji dziennikarza RMF FM wynika, że chodzi o około 300 tysięcy złotych.

Cały wadliwy system informatyczny kosztował 430 tysięcy, ale właśnie 300 tysięcy wypłacono jego twórcom przed wyborami i przed odebraniem programu - to znaczy wtedy, kiedy system nie był gotowy. Miał za to odpowiadać właśnie Romuald D.

Wcześniej usłyszał on prokuratorskie zarzuty niedopełnienia obowiązków. Proces w tej sprawie rusza 21 września - oskarżycielem posiłkowym i jednocześnie poszkodowanym jest Krajowe Biuro Wyborcze, które właśnie w tym procesie będzie żądało naprawienia szkód. Jeśli więc były wiceszef KBW zostanie skazany, będzie musiał głęboko sięgnąć do kieszeni.

(j.)

Paweł Balinowski

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: wybory samorządowe 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy